Resort zapowiadał, że po utworzeniu sieci szpitali przy szpitalnych oddziałach ratunkowych (SOR) uruchamiane będą przychodnie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, co ma m.in. zmniejszyć kolejki pacjentów na SOR-ach. W rozmowie z PAP minister Radziwiłł poinformował, że utworzenie takiej przychodni nie będzie obowiązkowe.

"Myślę, że docelowo wszystkie szpitale 1., 2. i 3. stopnia - czyli powiatowe, ponadpowiatowe i wojewódzkie - a także szpitale pediatryczne, taką przychodnię zorganizują, ale nie wprowadzamy tego jako obowiązku, warunku wejścia do sieci" - powiedział.

Reklama

"Zaproponowane przez nas rozwiązania nie mogą być rewolucją, bo w praktyce mogłyby być kłopoty np. z pozyskaniem odpowiednich środków, kadry itd. Ale zachęta będzie na tyle silna, że prawdopodobnie z czasem w większości miejsc albo wszędzie pojawią się tego typu poradnie" - powiedział.

Minister przypomniał, że podobne przychodnie już teraz działają w niektórych szpitalach. Pytany, czy uruchomienie przychodni oznacza konieczność utworzenia nowych etatów, odpowiedział, że pracować tam będą mogli zarówno nowi lekarze, jak i już zatrudnieni w danym szpitalu.

Radziwiłł zwrócił uwagę, że obecnie ciężko chorzy pacjenci wymagający szybkiej pomocy lekarskiej często muszą czekać na izbach przyjęć i SOR-ach w jednej kolejce z lżej chorymi, którzy nie zdążyli z wizytą do lekarza rodzinnego i szukają pomocy w najbliższej całodobowej placówce.

"Dla tych osób obok szpitalnego oddziału ratunkowego będzie zorganizowana przychodnia nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej, w której np. osoby z przeziębieniem będą mogły być leczone. (...) To zdecydowanie rozładuje kolejkę, która tworzy się w bardzo wielu miejscach, gdzie najciężej chorzy powinni być przyjmowani szybko" - powiedział.

Jednocześnie minister zaznaczył, że resort nie zamierza likwidować już działających przychodni nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, które są zlokalizowane poza szpitalami.