statystyki

Karta turysty to nie samograj. Samorząd nie może zapomnieć o jej promocji

autor: Anna Ochremiak, PBS Ochremiak26.07.2017, 10:00; Aktualizacja: 26.07.2017, 12:03
podróż, natura, wędrówka

Przyjezdny otrzymuje lub kupuje kartę i z nią korzysta ze zniżek lub wręcz z darmowych usług firm i instytucji, które przystąpiły do programuźródło: ShutterStock

To pomysł na rozwój turystyki i zachęta do korzystania z lokalnych atrakcji. W tym roku kartę wprowadziły dwa nowe miasta. Są jednak i takie, które z tego się wycofały.

Taki sposób, aby zachęcać przyjezdnych do korzystania z lokalnych atrakcji, przywędrował do nas z Zachodu. Jest bardzo popularny u sąsiadów, choćby na Słowacji. I stopniowo spotyka się ze zrozumieniem władz samorządowych i lokalnych organizacji zajmujących się promocją turystyki. W tym roku do grupy wydających karty dołączyły Augustów i Lublin.

Zasada jest taka: przyjezdny otrzymuje lub kupuje kartę i z nią korzysta ze zniżek lub wręcz z darmowych usług firm i instytucji, które przystąpiły do programu. I choć idea jest wspólna, to diabeł tkwi w szczegółach. Każde z miast nieco inaczej widzi korzyści dla gospodarzy i dla gości.

Liczą na zyski, jednak nie zawsze się to udaje

AUGUSTÓW

Miasto przyjęło oryginalne rozwiązanie. Każdy, kto przyjedzie tu na co najmniej trzy dni i w miejscu noclegu wniesie opłatę miejscową, może w urzędzie miasta odebrać za darmo kartę. Daje ona od 5 do 20 proc. zniżek na rejsy, do obiektów sportowych, wypożyczalni itp., a w wakacje dodatkowo bezpłatne przejazdy komunikacją miejską. – Naszym celem jest zachęcenie turystów do wnoszenia opłaty uzdrowiskowej lub miejscowej, a także promocja lokalnych przedsiębiorców, integracja środowiska branży turystycznej oraz rozwój sieci współpracy lokalnej – wyjaśnia Ewa Mickiewicz z wydziału promocji, turystyki i kultury urzędu miejskiego. – Pierwsza edycja programu potrwa do 30 września. Przystąpiło do niego 11 partnerów – dodaje.

LUBLIN

Lublin poszedł inną drogą. Karta jest płatna i dość droga. Ma osiem wariantów, przy czym najtańsza, 24-godzinna, normalna, bez przejazdów komunikacją miejską kosztuje 45 zł (ulgowa 35 zł), a najdroższa 72-godzinna, normalna, z przejazdami komunikacją miejską 87 – zł (ulgowa 61 zł).


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane