Ponad 3/4, czyli wymagana większość marszałków, poprze program naprawczy dla Przewozów Regionalnych
Przewozy Regionalne od lat generują straty / Dziennik Gazeta Prawna
Ale to nie znaczy, że plan im się podoba. Samorządowcy wytykają ukryte koszty w umowach z Przewozami Regionalnymi. Już wiadomo także, że termin dokapitalizowania spółki jest nieaktualny – może się przesunąć o co najmniej kilka tygodni. Niemniej 600 mln zł na oddłużenie PR i 150 mln zł na restrukturyzację ma zostać uruchomionych jeszcze w tym roku.
Reklama
Dzisiaj marszałkowie 16 województw spotkają się z wiceministrem infrastruktury Sławomirem Żałobką w sprawie restrukturyzacji Przewozów. – Do porozumienia przystąpią kolejne województwa, reprezentujące łącznie ponad trzy czwarte kapitału zakładowego spółki – przyznaje Piotr Popa, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju (MIR).

Reklama
Nie jest wykluczone, że przy okazji dzisiejszej inauguracji unijnej perspektywy 2014–2020 marszałkowie będą o tym rozmawiali z premier Ewą Kopacz i minister Marią Wasiak. To ma być presja na „zbuntowanych” samorządowców, aby wyrazili zgodę.
Plan naprawczy opracowany dla samorządowych Przewozów Regionalnych przez EY zakłada, że większość udziałów w spółce przejmie Agencja Rozwoju Przemysłu. Ta wpompuje w PR 750 mln zł. Z tej kwoty 600 mln zł ma zostać przeznaczone na spłatę zadłużenia, głównie wobec PKP PLK, a reszta na pokrycie kosztów restrukturyzacji przewoźnika.
W zamian marszałkowie mają zobowiązać się do podpisania z Przewozami Regionalnymi co najmniej 5-letnich umów na świadczenie usług (dzisiaj większość samorządów podpisuje roczne kontrakty). Dzięki temu spółka będzie mogła odzyskać zdolność do terminowych płatności i do inwestycji w tabor.
– Zgadzamy się na objęcie udziałów przez ARP, przygotowaliśmy też przetarg na umowę 5-letnią. Nie zgadzamy się jednak na podpisanie zaproponowanego porozumienia, bo chcemy wiedzieć, za co płacimy. Chcemy też uniknąć ukrytych kosztów – zastrzega Wioletta Śląska-Zyśk, wicemarszałek woj. warmińsko-mazurskiego.
Od innego z samorządowca usłyszeliśmy, że proponowane przez Przewozy Regionalne umowy zawierają zapis o rekompensacie co kwartał ewentualnych strat spółki. To właśnie te zapisy powodują, że część samorządów nie godzi się na bycie przez pięć lat zakładnikami Przewozów ani na ponoszenie ryzyka związanego z ich utrzymaniem.
Marszałkowie są ostrożni, bo wydatki na kolej to nawet 20 proc. ich budżetów. A dopłaty do kilometra rosną z każdym rokiem. Przeciwnikiem wikłania się w umowy pięcioletnie jest Dolny Śląsk, który konsekwentnie oddaje kolejne trasy własnej spółce Koleje Dolnośląskie. – Żeby ocenić, czy 5-letnia umowa z Przewozami to dobre rozwiązanie, niezbędna jest wiedza o kosztach realizacji i generowanych przychodach – zwraca uwagę Wojciech Zdanowski, dyrektor departamentu infrastruktury w dolnośląskim urzędzie marszałkowskim.
– Przekazana województwom analiza firmy EY nie wskazuje wielkości nakładów finansowych, jakie musiałyby w kolejnych latach ponosić województwa – podkreśla Zdanowski.
Eksperci zwracają uwagę, że wśród decydentów trudno jest znaleźć całkowicie popierających plan naprawczy. – Wśród marszałków ta restrukturyzacja budzi więcej wątpliwości niż zgody, na dodatek duża część z nich woli rozwijać własne spółki kolejowe – komentuje Jakub Majewski, prezes fundacji Pro Kolej.
Jak zauważa, pomysł na funkcjonowanie Przewozów Regionalnych wcale nie musi się spodobać Brukseli, której zgoda jest potrzebna. – UE gra na otwarcie rynku od 2019 r. w ramach czwartego pakietu kolejowego, a 5-letnie umowy proponowane przez Przewozy idą wbrew temu trendowi – mówi Jakub Majewski. – Z kolei rząd zainteresował się tą samorządową spółką głównie dlatego, że 600 mln zł z ARP trafi do PKP PLK w ramach spłaty zadłużenia – wyjaśnia.
Podpisane w październiku ubiegłego roku porozumienie w sprawie restrukturyzacji Przewozów Regionalnych jest ważne tylko do końca lutego. Jak się dowiedzieliśmy, w planie jest o aneksowanie ważności porozumienia. Rzeczniczka Przewozów Regionalnych Marta Milewska przyznaje, że tego dnia przedstawiony zostanie „uaktualniony harmonogram działań”.
Plan był taki, że do końca miesiąca powinny zostać podpisane porozumienia o współpracy samorządów z ARP. Do końca marca sejmiki mały przegłosować uchwały o podjęciu zobowiązań finansowych, a PR złożyć wniosek do resortu finansów o uruchomienie 750 mln zł z rezerwy budżetowej. Gdyby tak się stało, do 30 czerwca powinny zostać wypłacone środki. To już nieaktualne.
Przewozy podały wczoraj oficjalnie, że za programem opowiedziało się dziewięciu marszałków. Dzisiaj spółka ogłosi, że jest ich więcej.
W 2014 r. Przewozy Regionalne przewiozły ponad 79 mln pasażerów, osiągając niespełna 30 proc. udziału w rynku. Nadal są liderem, ale od 2010 r. straciły ponad 35 mln pasażerów.