statystyki

Motoryzacja: Złom jeździ po polskich ulicach. I to legalnie

autor: Tomasz Żółciak06.10.2014, 06:57; Aktualizacja: 06.10.2014, 07:41
Używane samochody osobowe sprowadzone do Polski

Używane samochody osobowe sprowadzone do Polskiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Po naszym kraju porusza się mnóstwo aut, które dopuszczane są do ruchu bez ważnych badań technicznych – alarmują diagności. To syndrom rejestracyjnych tablic okresowych. Ale faktycznie chodzi o pieniądze

Przedstawiciele stacji kontroli pojazdów wskazują jako przyczyny luki w przepisach i beztroskę urzędników. O problemie poinformowali już m.in. Komendę Główną Policji, Prokuraturę Generalną i Najwyższą Izbę Kontroli. Teraz pisma są sukcesywnie wysyłane do urzędów powiatowych. Ale sprawa może mieć drugie dno – niekoniecznie związane z bezpieczeństwem kierowców, lecz zyskami stacji diagnostycznych.

W rozmowach z DGP diagności twierdzą, że problem dotyczy samochodów zagranicznych sprowadzonych do Polski. Często są wyrejestrowywane, jeszcze zanim przekroczą granicę. Ponieważ nie mają tablic rejestracyjnych, przywożone są na lawecie. I w tym momencie zaczyna się kłopot.

Do czasu wyrobienia stałych tablic rejestracyjnych i dowodu rejestracyjnego w starostwie (które ma na to 30 dni) urzędnicy wydają pozwolenia czasowe w postaci białych tablic z czerwonymi znakami. – Wiele urzędów robi to, kompletnie nie znając stanu technicznego pojazdu – twierdzi Artur Sałata ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP.

Pracownicy wydziałów komunikacji nabierają wody w usta, gdy prosimy ich o wyjaśnienia. Problem potwierdza jednak urzędnik starostwa powiatowego w Żorach. – Tablica okresowa jest wydawana po to, by kierowca pojechał na badania techniczne przed pierwszą rejestracją. Ale nie mamy wpływu na to, czy zrobi to już następnego dnia, czy dopiero po upływie kilku tygodni. My co prawda wydajemy tablice okresowe na dwa tygodnie, bo mamy ograniczoną ich liczbę. Ale niektórzy kierowcy, w zależności od sytuacji, mają przedłużany ten termin nawet do 6 tygodni. A bardzo często się zdarza, że po tym czasie samochód nie przechodzi badań technicznych i nie może zostać zarejestrowany – przyznaje.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Marco(2014-10-06 12:00) Zgłoś naruszenie 00

    O jakiej podwyżce okresowych badań technicznych oni mówią??? 150 zł za 10 minut roboty chcą? Już teraz co podjeżdżam na stację diagnostyczną, to oferują mi jakieś gratisy, kupony na paliwo, twierdząc że ceny urzędowe badań są zawyżone i oni tylko w ten sposób są w stanie je urynkowić.
    Mam płacić 150 zł za badanie, a potem dostawać voucher na paliwo o wartości 75 zł? Może lepiej wskazaliby w przepisach maksymalną cenę urzędową, a nie taką sztywną.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie