LOT nie musi oddawać 400 mln zł, które w 2012 r. pożyczył od rządu, co więcej, może dostać kolejną transzę pomocy – 382 mln zł. Bruksela po badaniu nie uznała też za zasadne doniesień, jakoby przewoźnik otrzymał już wcześniej pomoc państwa w formie odroczenia płatności opłat lotniskowych przez porty lotnicze będące własnością państwa. Za pomoc państwa nie uznano również sprzedaży nieruchomości oraz jednostek zależnych oraz kilku pożyczek od prywatnych i państwowych przedsiębiorstw.

Według Joaquína Almunii, wiceprzewodniczącego KE odpowiedzialnego za politykę konkurencji w UE, LOT przygotował wiarygodny plan, który powinien doprowadzić do odzyskania przez niego rentowności.

– Jednocześnie przewoźnik zlikwiduje loty na niektórych rentownych trasach i odstąpi prawa do lądowania (sloty) na kilku lotniskach o dużym natężeniu ruchu, co wpłynie korzystnie na pozycję konkurencyjną innych linii i zmniejszy zakłócenia konkurencji spowodowane udzieleniem pomocy publicznej – uważa Almunia.

Pomoc publiczna jest w Unii Europejskiej ograniczona. Za każdym razem rządy krajów członkowskich muszą prosić KE o zgodę, a ta musi ocenić, czy pieniądze pozwolą ratowanym spółkom stanąć na nogi, utrzymać się na rynku bez dodatkowej pomocy i czy nie doprowadzą do zakłócenia konkurencji na unijnym rynku. Gdyby decyzja KE była negatywna, LOT mógłby nie przetrwać. Wciąż jest w trudnej sytuacji finansowej. Kilka tygodni temu DGP dotarł do opinii i wyliczeń niezależnego biegłego rewidenta KPMG Audyt dotyczących sprawozdania finansowego PLL LOT za 2013 r. Z dokumentu wynika, że na koniec grudnia spółka miała ok. 258 mln zł ujemnego kapitału własnego, a zobowiązania krótkoterminowe przewyższyły aktywa obrotowe o ponad 462 mln zł. Z audytu wynika także, że zobowiązania i rezerwy na zobowiązania narodowej linii na koniec 2013 r. wyniosły prawie 3,7 mld zł i były o ponad pół miliarda wyższe niż pod koniec 2012 r.

Decyzja Brukseli nie jest zaskoczeniem, bo takie rozstrzygnięcie było już sygnalizowane przez unijnych urzędników, postanowienia oczekiwano jednak dopiero za kilka miesięcy.

– Zgoda Komisji jest kluczowa dla przyszłości LOT-u. Cieszy nas, że pozytywna decyzja została wydana wcześniej niż planowano – powiedział Włodzimierz Karpiński, minister skarbu. Przypomniał, że LOT ma za sobą trudną restrukturyzację. – Oczekujemy dokończenia tego procesu, co formalnie nastąpi w październiku 2015 r. Wtedy też LOT będzie mógł otwierać nowe połączenia – stwierdził minister.

Sebastian Mikosz, prezes PLL LOT, przypomniał, że w 2013 r. LOT odnotował po raz pierwszy od pięciu lat zysk netto w wysokości 26 mln zł. Chociaż wynik na działalności podstawowej był na poziomie minus 4 mln zł, to był o 138 mln zł lepszy, niż zakładano.