statystyki

LOT chce wozić Niemców na wczasy. Z przesiadką w Warszawie

autor: Krzysztof Śmietana20.01.2020, 10:33; Aktualizacja: 20.01.2020, 10:34
Nasz narodowy przewoźnik ma ochotę na przejęcie niemieckich linii Condor. Eksperci przyznają, że polska firma musi mocno urosnąć, by móc mierzyć się z konkurencją.

Nasz narodowy przewoźnik ma ochotę na przejęcie niemieckich linii Condor. Eksperci przyznają, że polska firma musi mocno urosnąć, by móc mierzyć się z konkurencją.źródło: ShutterStock

Nasz narodowy przewoźnik ma ochotę na przejęcie niemieckich linii Condor. Eksperci przyznają, że polska firma musi mocno urosnąć, by móc mierzyć się z konkurencją.

O tym, że LOT wspólnie z Polską Grupą Lotniczą chce przejąć linie Condor, napisały znaczące niemieckie media. To działający za Odrą czarterowy przewoźnik należący do upadłej grupy turystycznej Thomas Cook. Według informacji tygodnika „Der Spiegel” LOT jest jednym z trzech faworytów w walce o przejęcie linii czarterowej. Chciałby ją także kupić amerykański inwestor finansowy, który porozumiał się z niemieckimi touroperatorami, oraz brytyjska firma inwestycyjna Greybull. Zakupem Condora była też zainteresowana Lufthansa, ale jest niemal pewne, że transakcję zablokowałby niemiecki urząd antymonopolowy.

Według tygodnika w najbliższych dniach zainteresowane podmioty będą musiały złożyć wiążące oferty, które będą poddawane szczegółowym ocenom. LOT nie chce komentować tych informacji. Jednak od osoby znającej kulisy sprawy słyszymy, że przewoźnik bardzo poważnie podchodzi do tego pomysłu. Dla LOT-u łakomym kąskiem byłoby zwłaszcza 16 długodystansowych boeingów 767, które posiada Condor. – Dzięki temu przewoźnik podwoiłby liczbę maszyn dalekiego zasięgu. Mógłby znacznie rozwinąć siatkę połączeń międzykontynentalnych, zwłaszcza do USA – mówi nasz rozmówca. Po połączeniu z Condorem flota LOT-u zwiększyłaby się o połowę – do ponad 140.

– Zakup Condora byłby całkiem sensowny. Nasz przewoźnik ma w swojej strategii przejmowanie innych linii, a w Europie Środkowo-Wschodniej już nie ma za bardzo czego przejmować. Pozostały małe linie z problemami. Choć grupa, w które w skład wchodził ten niemiecki przewoźnik, upadła, to akurat Condor ma się dobrze, przynosi zyski – komentuje Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie