statystyki

Bąk: Boris, można zostać w Unii i być sobą [Range rover sport 3.0 i6]

autor: Łukasz Bąk08.11.2019, 08:13
Łukasz Bąk

Łukasz Bąkźródło: DGP

Im więcej jeżdżę samochodami, tym częściej dochodzę do wniosku, że ich marki i modele mają wiele wspólnego z kulturą, kuchnią, charakterem mieszkańców krajów, z których się wywodzą. Są ich ruchomym odzwierciedleniem.

Weźmy Niemców. Słyną ze zdyscyplinowania, dokładności i nie rzucają słów na wiatr. Można im ufać. I dokładnie takie same są ich samochody. Kiedy w nie wsiadacie i zaczynacie jechać, po prostu nie macie się do czego przyczepić. Ostatnio miałem okazję spędzić kilka dni z volkswagenem polo i T-crossem i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie znalazłem w nich żadnej poważniejszej wady. Są jak solidny kawał schabowego z ziemniakami i zasmażaną kapustą – po czymś takim nie da się wstać od stołu głodnym. Innymi słowy, niemieckie wozy sprawiają, że przeciętny kierowca czuje się w pełni nasycony. Nie należy jednak w tym wypadku mylić nasycenia z zadowoleniem i radością. Bo jeśli o nie chodzi, to niemieckie wozy dają tyle radości, co kolonoskopia. I tyle zadowolenia, co nakrycie żony z najlepszym kumplem.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie