statystyki

Wakacyjne rozkłady jazdy PKP: Na krótszy przejazd jeszcze poczekamy

autor: Krzysztof Śmietana15.05.2019, 10:20; Aktualizacja: 15.05.2019, 10:39
W związku z opóźnieniami robót PKP PLK na szybko aktualizuje rozkład m.in. na trasach Poznań – Szczecin, Warszawa – Białystok, Warszawa – Koluszki, Katowice – Kraków, Poznań – Wrocław czy Wrocław – Kłodzko

W związku z opóźnieniami robót PKP PLK na szybko aktualizuje rozkład m.in. na trasach Poznań – Szczecin, Warszawa – Białystok, Warszawa – Koluszki, Katowice – Kraków, Poznań – Wrocław czy Wrocław – Kłodzkoźródło: ShutterStock

W pośpiechu poprawiany wakacyjny rozkład PKP może rozczarować. Choćby na modernizowanej od dwóch lat linii Warszawa – Poznań.

Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe naprędce aktualizuje rozkład jazdy, który ma obowiązywać od 9 czerwca do 31 sierpnia. Przez te nagłe poprawki przewoźnicy musieli wstrzymać przedsprzedaż biletów na odjeżdżające w tym okresie pociągi. – Zakładamy, że wszystkie prace nad rozkładem zakończą się 17 maja i wtedy przedsprzedaż zostanie wznowiona – mówi DGP prezes PKP PLK Ireneusz Merchel. Dodaje, że ustalanie szczegółów rozkładu wydłużyło się przez ogromny zakres inwestycji na torach. Zaznacza, że PKP PLK nadzoruje teraz ponad 150 placów budowy, a tam sytuacja jest dynamiczna. Nie jest tajemnicą, że wiele inwestycji ma opóźnienia. – Decyzja o przesunięciu o kilkanaście dni zakończenia prac nad rozkładem jest chyba lepsza, niż gdyby go wprowadzić w życie bez zmian, bo to na pewno spowodowałoby problemy – dodaje Merchel.

Nowy rozkład, który wejdzie w życie 9 czerwca, wielu podróżnych może jednak rozczarować. Tak będzie zwłaszcza na remontowanej od dwóch lat magistrali Warszawa – Poznań. Te prace są wyjątkowo uciążliwe, bo dużą część trasy całkowicie zamknięto i w efekcie pociągi jeżdżą objazdem przez Gniezno. Czas przejazdu wynosi od 3 godz. 35 min do ponad 4 godz. Na starcie remontu kolejarze zapowiadali, że wyraźny przełom nastąpi właśnie w czerwcu tego roku. Pociągi miały wrócić na podstawową trasę, a najszybsze składy powinny pokonywać odcinek ze stolicy do Poznania w ciągu 2 godz. 20 minut. Tych planów nie uda się zrealizować. Wprawdzie pociągi wrócą na podstawową trasę przez Konin, ale czas przejazdu nie zachwyci. Jak mówił nam prezes Ireneusz Merchel, powinien skrócić się tylko o 20–30 minut w stosunku do obecnego rozkładu. Podróż najszybszymi ekspresami zajmie więc ok. 3 godz. 10 minut. Nie da się krócej jeździć z powodu opóźnień prac m.in. w rejonie Kutna. Wprawdzie pierwotne założenia mówiły, że roboty potrwają do 2020 r., ale miały to być prace, które nie wpływałyby znacząco na czas przejazdu.


Pozostało 30% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie