Na 2-kilometrowy tunel, który powstaje pod górą Mały Luboń niedaleko Rabki, czekają wszyscy kierowcy, którzy stoją w ogromnych korkach na Zakopiance. Budująca go włoska firma Astaldi w ostatnim czasie musiała jednak mocno zmienić scenariusz prac.
Wcześniej zakładała, że przebijanie tunelu będzie postępować w podobnym tempie z dwóch stron – z północy i z południa, tak by ekipy drążące spotkały się w połowie długości. Okazało się jednak, że od strony Rabki budowlańcy natrafili na trudne warunki geologiczne i w efekcie zaczęły się osuwać skarpy. Wydrążono tam tylko 70-metrowy fragment. Wykonawca wspólnie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad musi teraz znaleźć sposób na skuteczne zabezpieczenie zbocza.
W tej sytuacji wszelkie siły rzucono na drążenie tunelu od północy. Powstaje on metodą Adeco RS, co oznacza, że w dużej mierze jest wydłużany dzięki eksplozjom materiałów wybuchowych, które są umieszczane w skale. Dwie równoległe nitki tunelu osiągnęły już długość ok. 650 m. – To oznacza, że został już wydrążony w 34 proc. – mówi Jarosław Kornaś, kierownik budowy.