Jeśli autostrada A1 znów zacznie się korkować, szlabany zostaną podniesione – zdecydował resort infrastruktury.
Ostatni długi weekend przypomniał kierowcom, co znaczy korkująca się autostrada A1, którą jeździmy nad morze. Wkrótce zaczyna się wakacyjny szczyt, a to oznacza, że problem będzie przybierał na sile. Zarządcą tego odcinka jest prywatny koncesjonariusz GTC, który pobiera od Skarbu Państwa opłatę za dostępność. Wysokość stawek ustala jednak Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB), które zdecydowało: w tym roku szlabany znowu pójdą w górę.
Podczas wakacyjnych weekendów, kiedy natężenie ruchu jest największe, opłaty będą zawieszane na 30 minut, gdy średni czas oczekiwania na bramkach w punktach poboru w Nowej Wsi lub w Rusocinie przekroczy 45 minut. W szczególnych sytuacjach szlabany zostaną podniesione nawet na 45 minut. Na lato zaokrąglone zostaną też stawki opłat z 29,9 zł do 30 zł, co ma uprościć rozliczenia i pomóc rozładować zatory.