Zanim wysokość opłat zostanie ustalona, propozycje przedsiębiorstwa wodociągowego muszą sumiennie zweryfikować wójt i rada gminy. Przepisy w tym zakresie nie są jednak jasne. Nawet sądy mają z nimi problem.
Zaopatrzenie wspólnoty lokalnej w wodę oraz zapewnienie odprowadzania ścieków to jedne z podstawowych obowiązków samorządu. Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 3 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 446; dalej: u.s.g.) do zadań własnych gminy należy zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty w zakresie wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, a także usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych oraz utrzymania urządzeń sanitarnych.
W celu wykonywania zadań gmina może tworzyć jednostki organizacyjne, a także zawierać umowy z innymi podmiotami, w tym z organizacjami pozarządowymi (art. 9 ust. 1 u.s.g.). Zadania te wykonywane są przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne w warunkach monopolu. Dlatego konieczne było ustalenie mechanizmu, który zapewniałby równowagę pomiędzy interesem mieszkańców oczekujących usług o wysokiej jakości i niskiej cenie oraz interesem przedsiębiorstw. Takim narzędziem regulacyjnym jest zatwierdzanie taryf za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Procedura ta jest wieloetapowa. Reguluje ją art. 24 ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 139 ze zm., dalej: u.z.z.w.).