statystyki

Big data i badania potoków ruchu: Tak miasta projektują system komunikacji

autor: Ewelina Uljanicka19.08.2016, 19:00
bilet-autobus-telefon

Zerknąć w komórkę i wybrać: metro, rower lub samochódźródło: ShutterStock

Big data, ankiety, badania potoków ruchu – to niektóre sposoby na poznanie potrzeb lokalnej społeczności w zakresie transportu. Choć takie działania kosztują, pozwalają zaprojektować system komunikacji zadowalający mieszkańców.

Kwestia transportu publicznego umożliwiającego szybkie poruszanie się po terenie danego samorządu wpływa znacząco na jakość życia mieszkańców. Zyski wynikające z zapewnienia odpowiedniego poziomu usług transportowych często mają charakter niematerialny, ale pozwalają się rozwijać lokalnej społeczności. Odpowiednie projektowanie komunikacji publicznej jest zadaniem zarówno dużych miast, jak i mniejszych gmin.

Na dziś i na jutro

Opracowanie długookresowej wizji rozwoju transportu publicznego poparte solidnymi analizami sytuacji obecnej jest odpowiedzią także na bieżące problemy. Rosnąca wciąż liczba samochodów osobowych przekłada się na zwiększony ruch na drogach, a w konsekwencji korki. Istotnym problemem miast jest ograniczona liczba miejsc parkingowych, przez co ich centra są jeszcze bardziej zatłoczone. W dodatku zdarza się, że kierowcy, parkując, nie zwracają uwagi na to, iż utrudniają ruch pieszym, a minięcie się np. dwóch mam z wózkami dziecięcymi na chodniku staje się niemożliwe. Coraz większą uwagę zwraca się także na konieczność ochrony środowiska i zmniejszenia emisji spalin. Tymczasem wiele gmin nie organizuje publicznego transportu dla swoich mieszkańców, ograniczając się do zapewnienia dowozu do szkół czy transportu osób niepełnosprawnych.

Dobrze zaprojektowany transport publiczny jest gwarancją rozwoju wspólnoty lokalnej oraz kapitału społecznego, dlatego wymaga strategicznego podejścia z perspektywą długookresową. Jego pierwszym elementem powinna być diagnoza, inwentaryzacja obecnych usług transportowych świadczonych na terenie JST wraz z badaniem potrzeb mieszkańców. Należy również uwzględnić mobilność jutra, czyli to, czego mieszkańcy mogą potrzebować za 10 lub 20 lat i w jaki sposób JST może się przygotować, aby im to zapewnić.

Auto do lamusa

Projektując transport publiczny, należy zwracać uwagę na zmieniające się trendy. Obecnie samochód przestaje być symbolem statusu, zmieniając się w narzędzie do przemieszczania się. JST może więc zapewnić mieszkańcom alternatywę dla czterech kółek, oferując im publiczne środki transportu, które mogą być równie wygodne, dostępne i efektywne, co samochód. W ciągu ostatniej dekady 20 proc. mieszkańców Lyonu zrezygnowało z posiadania samochodu, zaś jedynie 15 proc. londyńczyków używa samochodu do codziennych dojazdów. Co więcej, transport zbiorowy dopasowany do potrzeb mieszkańców sam może powodować zmiany zachowań. Strategia rozwoju Helsinek do 2050 roku przewiduje, że przy wzroście liczby mieszkańców o 50 proc. typowy helsińczyk nie będzie posiadał samochodu.


Pozostało 79% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!



30 lecie samorządności - Związek Miast Polskich



Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane