Polecany produkt: Ustawa o służbie cywilnej >>>

– Z określonego systemu prawnego, w który były wbudowane jednostki samorządu terytorialnego, zarówno określone kompetencje, jak i dochody zostają zabrane na rzecz nowo tworzonego podmiotu o charakterze rządowym – stwierdził Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich (ZPP).

Wtórował mu Marek Wójcik, ekspert ZPP i były wiceminister administracji i cyfryzacji. – Pierwszy raz od 1990 r. mamy odwrót od decentralizacji zarządzania państwem – zaznaczył.

Samorządy sprzeciwiają się przeniesieniu zadań związanych z wydawaniem pozwoleń wodnoprawnych (rocznie ok. 30 tys.) do Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”, które chce powołać ministerstwo.

Resort ocenia, że gminy i powiaty wskutek tej ustawy odnotują rocznie ok. 138 mln zł utraconych korzyści, zaś władze województw – 32 mln zł. Wiceminister środowiska Mariusz Gajda przestrzegł jednak, że szybkie przyjęcie projektu jest konieczne, inaczej Komisja Europejska nakaże zwrot miliardów euro dotacji na inwestycje wodne z programowania 2007–2013 i nie pozwoli uruchomić nowych środków na lata 2014–2020.

Samorządy zwracają też uwagę, że ich pracownicy, którzy realizowali zadania z zakresu prawa wodnego, nie zostaną przeniesieni do PGW „Wody Polskie”. A to – ostrzega Związek Miast Polskich – oznacza koszty odpraw i społeczne konsekwencje zwolnień.

Rząd twierdzi, że to nie jego wina.

– To Rządowe Centrum Legislacji stwierdziło, że nie możemy przejąć tych pracowników. Jeśli państwo znajdą taką możliwość prawną, chętnie to zrobimy – zapewnił wiceminister Gajda.