statystyki

SN: Brak planu zagospodarowania nie oznacza, że grunt nie ma konkretnego przeznaczenia

autor: Michał Culepa16.09.2015, 07:18; Aktualizacja: 16.09.2015, 14:13
Sprawa dotyczyła działki w Gdyni, która jest zlokalizowana w pobliżu jednej z ważniejszych tras komunikacyjnych miasta

Sprawa dotyczyła działki w Gdyni, która jest zlokalizowana w pobliżu jednej z ważniejszych tras komunikacyjnych miastaźródło: ShutterStock

Brak planu zagospodarowania nie oznacza, że grunt nie ma konkretnego przeznaczenia. Drastyczna zmiana przeznaczenia nieruchomości przez samorząd jest podstawą dla jej właściciela lub użytkownika domagania się od gminy odkupu takiej działki. Tak orzekł Sąd Najwyższy.

Sprawa dotyczyła działki w Gdyni, która jest zlokalizowana w pobliżu jednej z ważniejszych tras komunikacyjnych miasta. Nabywca, Maciej O., zakupił prawo do użytkowania wieczystego tej nieruchomości w 2008 r., gdyż zamierzał ustawić na niej wielkoformatową reklamę. Mężczyzna jednak nie podjął żadnych działań w tym zakresie (nie starał się m.in. o uzyskanie odpowiednich pozwoleń i decyzji lokalizacyjnej). W tym czasie Gdynia nie posiadała dla tego rejonu miasta planu zagospodarowania przestrzennego. Stary, który przewidywał dla tych terenów możliwość zabudowy jednorodzinnej, wygasł w 2004 r., z kolei nowy plan rada miasta uchwaliła dopiero w 2009 r.

Zgodnie z nim działka, której użytkownikiem był Maciej O., została zakwalifikowana jako teren zielony wyłączony spod jakiejkolwiek zabudowy. W tej sytuacji mężczyzna wystąpił do gminy o odkupienie działki. Zgodnie bowiem z art. 36 ust. 1 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2003 r. nr 80, poz. 717 ze zm.) jeżeli, w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe bądź istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może żądać od gminy odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę albo wykupienia nieruchomości lub jej części.

Gmina odmówiła wykupu i sprawa trafiła do sądu. W I i II instancji użytkownik nie uzyskał korzystnych orzeczeń – oddalone zostały zarówno powództwo o nakazanie złożenia oświadczenia woli przez gminę, jak i apelacja Macieja O. Sprawą zajął się Sąd Najwyższy.


Pozostało 47% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane