Chcemy, by egzekucja opłaty śmieciowej została w naszej jednostce. Inaczej możemy stracić pieniądze - mówi w wywiadzie dla DGP dr Małgorzata Kołecka, komornik w Urzędzie Miasta Stalowa Wola.

Dlaczego zależy państwu na tym, aby to gmina prowadziła egzekucję opłat śmieciowych?

Zależy nam na tym, bo to jest czysty dochód dla gminy. Mamy więc interes, by działać skutecznie, bo inaczej możemy stracić pieniądze. Dla fiskusa egzekucja opłat śmieciowych nie jest priorytetowa, ponieważ są to stosunkowo małe sumy. Jeżeli oddamy zadanie urzędom skarbowym, prawdopodobnie będziemy bardzo długo czekać na skutki ich działań. Chciałabym zauważyć, że zaledwie dwa lata temu gminy zostały zobowiązane do tego, aby prowadzić egzekucję opłat. Podjęliśmy wszelkie działania, aby wywiązać się z tego zadania. Mamy swoje służby egzekucyjne, wyposażyliśmy też stanowiska pracy w odpowiednie programy komputerowe. Ustawodawca nakładając na gminy taki obowiązek, a następnie go odbierając, niepotrzebnie spowodował tylko zamieszanie. Oczywiście są jednostki zadowolone z takiego obrotu sprawy. Chodzi tutaj zwłaszcza o te małe, które nie wywiązały się z tego obowiązku.