Tego typu akcję zakrojoną na największą skalę organizuje Wrocław. Jedno z czołowych polskich miast w zeszłym roku ogłosiło, że rozlosuje samochód osobowych oraz sprzęt elektroniczny wśród wszystkich podatników, którzy rozliczą się we Wrocławiu oraz zgłoszą swój udział w loterii. Eksperci rozpisywali się wówczas o kreatywności władz miasta, które postanowiły zawalczyć o dodatkowe wpływy do budżetu. Wrocław podobnie jak wiele innych miast boryka się bowiem z problemem osób, które wprowadzają się do danej gminy i korzystają z lokalnej infrastruktury, komunikacji czy też systemu edukacji, ale podatki płacą w miejscu poprzedniego zamieszkania. Wszystko dlatego, że nie zgłaszają fiskusowi swojej przeprowadzki.

Aktywność popłaca

W tym roku wrocławski ratusz postanowił powtórzyć akcję. Znów do wygrania są samochód i tablety. Władze zmotywowały dobre wyniki poprzedniej edycji loterii „Rozlicz PIT we Wrocławiu – korzystaj ze swoich pieniędzy”. – W zeszłorocznej odsłonie akcji wzięło udział blisko 19 tys. podatników, którzy złożyli deklarację podatkową PIT za 2013 rok w jednym z wrocławskich urzędów skarbowych, wskazując w niej wrocławskie miejsce zamieszkania – informuje Maja Berny z Wydziału Komunikacji Społecznej wrocławskiego magistratu. –Dzięki pierwszej edycji kampanii Wrocław zyskał ok. 2,6 tys. nowych podatników, dzięki którym do budżetu miasta wpłynęło dodatkowo ok. 5,2 mln złotych. Sukces pierwszej edycji utwierdził nas, że warto kontynuować naszą wrocławską akcję – dodaje rozmówczyni.

Urzędnicy wyjaśniają, że obok rywalizacji o nagrody ważne jest edukowanie społeczeństwa. Integralną częścią akcji są więc działania informacyjne. Magistrat przekonuje mieszkańców, że budżet Wrocławia w połowie jest oparty na wpływach z podatku od osób fizycznych. Tymczasem prawie 38 proc. daniny, którą płaci fiskusowi każda pracująca osoba, trafia do samorządu, w którym rozlicza się podatnik. Dlatego tak ważne jest zgłoszenie fiskusowi na druku ZAP-3 chęci rozliczania się w urzędzie skarbowym właściwym dla miejsca zamieszkania. Wiele osób o tym nie pamięta, a tracą miasta. – Nie oszukujmy się, osoby, które mieszkają w danej gminie, a rozliczają się w starym miejscu pobytu, są jedynie obciążeniem dla miasta. Z jednej strony korzystają z lokalnej infrastruktury, autobusów i szkół, a więc mnożą koszty ponoszone przez samorząd, a z drugiej nie dokładają się do wspólnej, publicznej kasy – tłumaczy Adam Mikołajczyk, prezes Europejskiego Instytutu Marketingu Miejsc – Best Place. – Logiczne jest to, że samorządy propagują ideę mówiącą o tym, żeby pieniądze, które wytworzą gospodarstwa domowe z danej gminy zostawały w ramach podatków w lokalnej społeczności i pracowały na jej rzecz, zamiast płynąć do miejscowości, z której dane osoby dawno się wyprowadziły – dodaje Mikołajczyk. 

Mniejsi też się starają

Rozumieją to również w mniejszych miastach i gminach, dlatego także takie samorządy rywalizują o nowych podatników. Oczywiście skala jest mniejsza niż w przywołanym wcześniej Wrocławiu, co nie oznacza, że brakuje pomysłowości i strategii w działaniu. Dobrym przykładem jest gmina wiejska Białe Błota (woj. kujawsko-pomorskie). Organizowana jest tu comiesięczna akcja „Zamelduj się i wygraj”. Osoby, które po raz pierwszy zameldują się na pobyt stały w gminie lub zgłoszą do urzędu skarbowego miejsce zamieszkania na terenie gminy, biorą udział w losowaniu sprzętu AGD. Na koniec każdego roku losowana jest zaś nagroda główna, czyli laptop. Właśnie zakończył się kolejny cykl comiesięcznej loterii meldunkowej, ale jest duża szansa, ze w tym roku ruszy następna odsłona akcji.

„Celem konkursu jest zachęcenie osób nie posiadających meldunku (…) a zamieszkujących na terenie gminy Białe Błota do spełnienia obowiązku meldunkowego, czyli zameldowania się zgodnie z faktycznym miejscem zamieszkania. Zarówno osoba zameldowana, jak i osoba, która zgłosiła w urzędzie skarbowym miejsce zamieszkania na terenie gminy odprowadza od uzyskanych przez siebie dochodów podatki, które zasilają budżet gminy. Gmina natomiast dzięki temu zyskuje środki na realizację różnego rodzaju inwestycji” – czytamy w regulaminie loterii w Białych Błotach.

Podobne motywacje przyświecają urzędnikom z gminy Szemud (woj. pomorskie), gdzie zakończyła się druga edycja konkursu meldunkowego pod hasłem „Meldując się pomagasz sobie”. Po sukcesie pierwszej odsłony akcji w 2013 r., do grudnia zeszłego roku urzędnicy ponownie czekali na zgłoszenia mieszkańców gminy, którzy wcześniej nie dopełnili formalności meldunkowych z poprzedniego miejsca zamieszkania. Teraz rozlosowane mają być tablet i telefon komórkowy.
Oprócz nagród rzeczowych gminy sięgają po takie rozwiązanie, jak dystrybucja bezpłatnych wejściówek na imprezy kulturalne i sportowe wśród mieszkańców na stałe związanych z daną miejscowością. W ten sposób pokazują, że doceniają osoby, które płacą u nich podatki przyczyniając się do wzmacniania lokalnego budżetu.

Nagrody nie wystarczą

Eksperci przewidują, że takich akcji będzie rokrocznie przybywać. Wymuszają to na samorządach zachodzące zmiany społeczne. – Rynek pracy wymusza na Polakach większą mobilność i przeprowadzki z jednego miejsca do drugiego. Jednak nie towarzyszy temu ochocze dopełnianie urzędowych formalności. Podatnicy rozliczają więc daninę w starym miejscu zamieszkania. Lokalne władze muszą ich więc motywować do zmiany takiego podejścia – mówi Adam Mikołajczyk.

Oczywiście loteria meldunkowa sama w sobie nie zachęci kogoś do podjęcia tak ważnej decyzji, jak przeprowadzka. Potrzeba inwestycji poprawiających komfort życia w danym miejscu oraz stymulowania lokalnego rynku. Są tego świadomi chociażby we Wrocławiu. – Odnotowywany przez nas wzrost liczby podatników oraz kwot z podatku PIT wynika z takich czynników, jak stały rozwój wrocławskiego rynku pracy – wyjaśnia Maja Berny. Z drugiej strony loteria meldunkowa może stanowić ostateczny etap przyciągania do siebie nowych mieszkańców. Tak jak wspomniano wcześniej, trzeba zachęcić ludzi do tego, by po przeprowadzce do nowego miejsca sformalizowali swój pobyt, czego efektem będzie rozliczanie podatków w danej gminie.