Niedawno informowali państwo, że do Umowy Partnerstwa Polski z Komisją Europejską udało się wprowadzić zapis, że samorządy, które nie uchylą uchwał anty-LGBT i Samorządowych kart praw rodzin (SKPR), nie uzyskają zapowiadanych przez rząd pieniędzy z budżetu unijnego. Skąd taki wniosek?
Pierwszą kwestią, o której mówimy w przypadku tych aktów, jest horyzontalna zasada niedyskryminacji. Jest ona zapisana w Traktacie o Unii Europejskiej, ale w praktyce schodzi niżej, m.in. do tzw. rozporządzenia ogólnego, które reguluje wszystkie europejskie byty, czyli również finansowanie z unijnego budżetu. Drugą - o rozstrzygającym znaczeniu - jest wprowadzenie w nowej perspektywie finansowej warunku podstawowego związanego z przestrzeganiem Karty praw podstawowych (KPP) UE. Do jego spełnienia będą zobowiązane m.in. samorządy chcące uzyskać środki z budżetu unijnego. UE stwierdziła, że takie uchwały stoją w sprzeczności z prawem unijnym.
Na czym polega mechanizm warunku podstawowego?
Warunek podstawowy bezpośrednio nakazuje państwom członkowskim, aby wszystkie działania finansowane z pieniędzy unijnych były wydatkowane z poszanowaniem Karty praw podstawowych. Oczywiście do tej pory KPP również obowiązywała, ale teraz jej regulacje zostają bezpośrednio powiązane z możliwością uruchomienia programów unijnych. I nie tylko uruchomienia, bo przestrzeganie KPP jest wymagane w trakcie całego wydatkowania pieniędzy. Oznacza to, że spełnienie warunku podstawowego jest oceniane nie tylko na wstępie programu, ale na każdym etapie jego realizacji. Jeżeli okaże się, że w danym samorządzie dochodzi do naruszenia zapisów KPP (a za taki scenariusz przyjmuje się np. przyjęcie SKPR albo uchwały anty-LGBT), to Komisja Europejska uruchomi procedurę w celu wyjaśnienia sprawy. Jeśli wykaże ona, że doszło do naruszenia warunku podstawowego, koszty poniesione w ramach programu nie będą refundowane do czasu, aż nie ustanie naruszanie któregoś z praw podstawowych - czyli w tym przypadku konieczne będzie uchylenie dyskryminującej uchwały. W skrócie - dopóki samorządy będą utrzymywały w mocy dyskryminujące uchwały, o funduszach unijnych nie może być mowy.