– Brakuje dodatkowych zabezpieczeń zasilania stacji telefonii komórkowych. Po dwóch, trzech godzinach bez prądu nie mamy kontaktu z centrami zarządzania kryzysowego, trudno jest organizować spotkania i pomoc – podkreślał Jacek Brygman, wójt gminy Cekcyn, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP, na ostatnim posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST).
Pod koniec weekendu bez prądu było 105 tys. odbiorców, najwięcej w województwach zachodniopomorskim i mazowieckim. W szczytowym momencie dostaw energii było pozbawionych blisko milion odbiorców. Wichura łamała słupy energetyczne, wyrywała drzewa, zrywała dachy i uszkadzała budynki. Był to efekt niżu Nadia. W niektórych miejscach wiatr wiał z prędkością ponad 100 km/h.