Reklama
Chociaż rok 2021 zbliża się już do końca, Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej nie ogłosiło jeszcze konkursu w programie „Maluch+” na 2022 r. W poprzednich latach nabór wniosków do kolejnych edycji programu był uruchamiany zwykle jesienią. Termin ich składania jest zaś o tyle istotny, że im później to następuje, tym samorządy oraz podmioty prywatne mają mniej czasu na realizację dotowanej inwestycji. Resort rodziny zapytany przez DGP o to, kiedy wystartuje konkurs na przyszły rok, nie wskazał konkretnej daty, ale poinformował, że trwają zaawansowane prace nad nowym kształtem programu. Czekają go bowiem duże zmiany.
Bez presji czasu
Program „Maluch+”, który funkcjonuje od 2011 r., ma za zadanie wspierać tworzenie nowych żłobków i klubów dziecięcych oraz zatrudnianie dziennych opiekunów, a także zwiększać liczbę miejsc w tych już istniejących. W jego ramach gminy oraz podmioty prywatne mogą też otrzymać dofinansowanie na pokrycie bieżących kosztów utrzymania miejsc, które powstały dzięki programowi w poprzednich latach. Maluch+ z roku na rok cieszył się coraz większym zainteresowaniem, nic więc dziwnego, że samorządy i podmioty prywatne czekają na jego ogłoszenie i obawiają się, że przez opóźnienie będą miały mało czasu na wykorzystanie uzyskanych pieniędzy (co do zasady trzeba je wydać do końca roku, na który dotacja została przyznana).
- W tegorocznej edycji, mimo że wnioski można było składać do listopada 2020 r., umowę do podpisania dostaliśmy dopiero w czerwcu br. A skoro konkurs na 2022 r. jeszcze nie ruszył, to w przyszłym roku może to być jeszcze później - mówi Sylwia Rembiszewska-Piątek, dyrektor wydziału zdrowia i polityki społecznej Urzędu Miasta w Olsztynie.

Reklama
Beata Tomaszewska-Sobieraj, prezes Stowarzyszenia Żłobków Niepublicznych Prorodzina, dodaje, że niektórzy przedsiębiorcy, nawet jeśli udało im się uzyskać dotację, to z niej potem rezygnowali, bo mieli za mało czasu na jej spożytkowanie. Wprawdzie dopuszczalne jest refinansowanie poniesionych wydatków z pieniędzy Maluch+, ale nie wszyscy dysponują wolnymi środkami na rozpoczęcie inwestycji.
Jest jednak szansa, że nawet jeśli konkurs na 2022 r. ruszy później, to ta kwestia przestanie być problemem, co ma bezpośredni związek ze zmianami, które przygotowuje MRiPS. Maluch+ ma być przekształcony w program na lata 2021-2029 i - jak zapewnia resort - taka perspektywa czasowa wykorzystania środków zlikwiduje najistotniejszą przeszkodę, która hamowała samorządy przed tworzeniem nowych miejsc opieki, czyli konieczność zamknięcia i rozliczenia zadania w ramach jednego roku.
- Gdyby faktycznie tak się stało, to gminy mogłyby z większym spokojem planować i realizować inwestycje związane z tworzeniem nowych żłobków - uważa Edyta Kozik-Wilczewska, zastępca naczelnika wydziału zdrowia i spraw społecznych UM w Sopocie.
Również zdaniem Czesławy Wineckiej, naczelnika wydziału ochrony zdrowia i polityki społecznej UM w Zabrzu, będzie to ułatwienie, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę kłopoty ze znajdowaniem wykonawcy robót budowlanych oraz czas trwania procedur przetargowych.
Nowe dofinansowanie
Co istotne, program „Maluch+” w nowej formule będzie składał się z trzech, a nie czterech modułów. Obecnie pierwszy i drugi są skierowane do gmin na tworzenie nowych miejsc opieki oraz dofinansowywanie tych istniejących. Z kolei w trzecim i czwartym o dotacje mogą występować podmioty prywatne. Natomiast po przekształceniu dwa pierwsze moduły będą dotyczyć zakładania żłobków i klubów dziecięcych, natomiast trzeci będzie obejmował dofinansowanie funkcjonowania miejsc opieki (niezależnie od tego, kiedy i z jakich pieniędzy powstały), które będzie obniżało opłatę ponoszoną przez rodzica.
Będzie to więc rozwiązanie, które jest przewidziane w ustawie z 17 listopada 2021 r. o rodzinnym kapitale opiekuńczym (czeka na publikację w Dzienniku Ustaw). Poza nowym świadczeniem na każde drugie i trzecie dziecko między 12. a 36. miesiącem życia, wprowadza ona również dofinansowanie do instytucjonalnej opieki w wysokości 400 zł miesięcznie. Będzie ono przysługiwać na te dzieci przebywające w żłobkach, klubach dziecięcych i u dziennych opiekunów, które nie mają przyznanego rodzinnego kapitału opiekuńczego - głównie pierwsze dzieci w rodzinie. Rodzic będzie o nie występował do ZUS, a ten będzie przekazywał pieniądze gminie lub właścicielowi prywatnej placówki, co poskutkuje obniżeniem opłaty, jaką ponosi opiekun.
- Będzie to dla nas duża zmiana, bo gdy teraz występujemy o pieniądze z Malucha+ na bieżące funkcjonowanie, to nie musimy zmniejszać opłaty rodzicowi, tak jak muszą to robić podmioty prywatne. A te środki stanowiły dla nas dodatkowe wsparcie - wskazuje Sylwia Rembiszewska-Piątek.
Zdaniem Beaty Tomaszewskiej-Sobieraj akurat z punktu widzenia podmiotów prywatnych jest to o tyle korzystny mechanizm, że będą miały mniej biurokracji, która teraz wiąże się z ubieganiem o dofinansowanie z programu „Maluch+”.
Ponadto po przekształceniu program ma mieć zdecydowanie wyższy budżet, sięgający 1,5 mld zł w skali roku, podczas gdy teraz jest to 450 mln zł. Nastąpi to dzięki zintegrowaniu w jego ramach różnych źródeł finansowania mających na celu rozwój opieki żłobkowej, czyli pieniędzy budżetu państwa, Funduszu Pracy (FP), Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+) oraz Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Przy czym wygląda na to, że ze względu na fakt, iż KPO nie został jeszcze uzgodniony z Komisją Europejską, a z budżetu państwa ma być 300 mln zł, z FP 150 mln zł, to największy udział w finansowaniu Malucha+ będzie miał w przyszłym roku EFS+.
Opieka nad dziećmi w wieku 0-3 lat w 2020 r. / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe