statystyki

Służba cywilna: Rzeczywisty nabór czy praca tylko dla swoich?

autor: Grażyna Leśniak07.08.2013, 13:40; Aktualizacja: 07.08.2013, 13:56
Praca

Pracaźródło: ShutterStock

Nie brakuje osób wykształconych, kompetentnych, z doświadczeniem zawodowym, które mogą się ubiegać o zatrudnienie w służbie cywilnej. Dlaczego więc coraz częściej kryteria naboru spełniają tylko jedna czy dwie osoby?

Każdy obywatel ma prawo do informacji o wolnych stanowiskach pracy w służbie cywilnej, a nabór do tej służby jest otwarty oraz konkurencyjny. Tak stanowi art. 6 ustawy z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (Dz.U. z 2008 r. nr 227, poz. 1505 z późn. zm.). A jaka jest praktyka?


Pozostało jeszcze 95% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (20)

  • sasza(2013-08-08 13:15) Zgłoś naruszenie 00

    do precz z tym krajem,

    to słabiutko, ja nie dawno dsotałem się do inspekcji pracy jako referent, 2000zł na rękę miesięcznie do tego trzynastka i 4 premie kwartalne , nie jest źle, mam 26 lat

    Odpowiedz
  • Iwona(2013-08-07 20:49) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież to jest oczywista oczywistość, że w urzędach jest praca tylko dla swoich. No może jeszcze w Warszawie gdzieś bez znajomości można znaleźć. A poza tym tylko rodzina, kumple itd. Możesz być alfa i omega ale bez znajomości z pracy w urzędzie nici.

    Odpowiedz
  • skarbona(2013-08-08 07:41) Zgłoś naruszenie 00

    do 6 z budżetówki
    nie wierz na ślepo w to co ci mówią.
    Płaca większości szarych pracowaników bez układów jest ponieżej 2 tys. na rękę (bywa, że i po 1300-1400 przez 7 lat, bo awanse tylko dla swoich). Premie są lub ich nie ma, ale nie ma się o co bić, 100-300zł na ręke to żadna premia, to jałmużna do od 2008 r. niewaloryzowanych pensji. Nota bene to też chcą nam zabrać (jak i "13") więc się dobrze zastanów.
    Do tego "szacunek" przełożonych, " fachowa" informacja w mediach...
    Wpadniesz z deszczu pod rynnę.

    Odpowiedz
  • TROCKI(2013-08-08 07:41) Zgłoś naruszenie 00

    W GMINIE DĘBICA - PODKARPACKIE NEPOTYZM RZĄDZI NA CAŁEGO.
    CHODZĄCY CHWIEJNYM KROKIEM WÓJT I JEGO ŚWITA ROZDAJĄ ZATRUDNIENIE JEDYNIE BLISKIM SAMEGO WÓJTA LUB JEGO OPLECZNIKÓW, MOGĄCYCH ZAPEWNIĆ MU WYBÓR NA NASTĘPNA KADENCJE.

    Odpowiedz
  • TROCKI(2013-08-08 07:52) Zgłoś naruszenie 00

    KTOŚ, KTO PISZE, ŻE ABY ZNALEŻĆ PRACE W ADMINISTRACJI NALEŻY ZAPISAĆ SIĘ DO "PO" JEST IMBECYLEM.
    W SAMORZĄDACH I JEMU PODLEGŁYCH URZĘDACH W REJNIE POLSKI, Z KTÓREGO POCHODZĘ - SĄDZE, ŻE TAKA SYTUACJA PANUJE W WIĘKSZOŚCI KRAJU, WŁADZE SPRAWUJE PIS LUB JEGO LUDZIE ORAZ PSL-OWCY. I CO? A TO, ŻE ABY WYGRAC KONKURS NA URZĘDNIKA, ALBO DOSTAĆ JĄ PO ZNAJOMOŚCI MUSIAŁBYM STAROŚCIE LUB WÓJTOWI WYLIZAĆ NIE UMYTE DUPSKO.

    ŻEBY W KRAJU DOSZŁO DO JAKICHKOLWIEK PRZEMIAN NA DOBRE, ZMIANIE MUSI ULEC NIE TYLKO RZĄD, ALE TAKŻE LUDZIE CI NA DOLE - PRZEDE WSZYSTKIM ONI.
    CO Z TEGO, ŻE PRZYJDĄ NOWI N AMIEJSCE TUSKA, SKORO CI NA DOLE SIĘ PRZEFARBUJĄ I BĘDĄ DALEJ DEPRECJONOWAĆ POLSKĘ.

    Odpowiedz
  • obserwator(2013-08-08 07:50) Zgłoś naruszenie 00

    Oczywiście. praca dla swoich czyli naszych. praca bez odpowiedzialności za podejmowane decyzje. A miały być urzędy apolityczne? - lipa.

    Odpowiedz
  • Smutne to wszystko(2013-08-26 11:02) Zgłoś naruszenie 00

    He he... Skąd ja to znam? :)) A co z nepotyzmem w sądach, z sytuacjami, gdzie mamusia sędzia pomaga synkowi w karierze? Zapraszam do Olkusza, bo to ładne miasto:)

    Odpowiedz
  • Basia(2013-08-18 15:17) Zgłoś naruszenie 00

    Oszustwo i chamstwo to konkursy które są dla wybranych i ustawionych pracowników. Inni ludzie zapraszani to tło, bo inaczej nie było by konkursu.Mają gotowe pytanie i odpowiedzi. Szkoda, że kumoterstwo i nepotyzm w naszym kraju nie jest karalne. Szczególnie widać to w instytucjach wojskowych.Zwalnia się długoletnich pracowników a pozostawia emerytów którzy mają po trzy źródła dochodów.

    Odpowiedz
  • slavomir(2013-08-07 22:51) Zgłoś naruszenie 00

    Ja trochę po studiach pobiegałem po różnych konkursach. Niektóre robiły wrażenie ustawionych od pierwszych sekund. Zmieniano zasady w trakcie naboru, albo osoba, która miała wygrać już przed wynikami dostawała gratulacje od pracujących urzędników. Potem nawet odczuwałem wdzięczność wobec kierowników, którzy nie zapraszali mnie na konkurs mimo spełnienia warunków formalnych. Oni oszczędzali czas, a ja biedniutki budżet bezrobotnego na dojazdy, przy sprawie której i tak nie mogłem wygrać.

    Teraz opowiadam się za pełną dobrowolnością przy zatrudnianiu pracowników w administracji. Pod jednym warunkiem: kierownik jednostki powinien ponosić solidarną odpowiedzialność majątkową za zatrudnionych pracowników w trakcie jego kadencji.

    Odpowiedz
  • haha(2013-08-07 20:20) Zgłoś naruszenie 00

    chcesz miec prace? Zapisz sie do PO!!!

    Odpowiedz
  • Wcale sie nie dziwię........(2013-08-08 15:29) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli kilka milionów Młodych ma po 3 fakultety, zna 5 języków i odbyła ze 100 szkoleń unijnych i pracowała na 500 stażach.

    I jeżeli wśród tych kilku milionów ludzi o podobnych kwalifikacjach są znajomi Pana Dyrektora/Wójta/Ministra...

    To Kto Otrzyma Pracę ??? - to pytanie za 5pkt

    Odpowiedz
  • z_budżetówki(2013-08-07 19:30) Zgłoś naruszenie 00

    Znam ludzi z SC, którzy są prawdziwymi fachowcami w swoich dziedzinach i wiem, że w większości dostali robotę przez ustawiony konkurs. Wiem też od nich, że tak robotę dostaje większość u nich zatrudnionych, bo tak jest im najwygodniej kogoś zatrudnić. Można na to narzekać, ale czemu nikt tego nie kontroluje? Czy dla nikogo nie jest podejrzane, że na jakieś stanowisko zgłasza się tylko jeden kandydat i to spełniający idealnie wszystkie wymagania, często wyśrubowane i tak udziwnione, żeby nikt inny nie był w stanie ich spełnić? Poza tym o ile wiem, to w SC zarabia się wystarczająco dużo (3-4k na rękę samej podstawy, +13, + premie, etc.), żeby sobie ściągnąć fachowców. Ja w "zwykłej" budżetówce w Wawie wyciągam poniżej 2k netto. Gdybym miał możliwość, a przede wszystkim "plecy", to z przyjemnością poszedłbym pracować w SC.

    Odpowiedz
  • mierny, bierny, ale wierny(2013-08-07 18:36) Zgłoś naruszenie 00

    Adam, oczywiście pełna zgoda, ale nie po pedagogice, sociologi, zarządzaniu...a nie stety ci właśnie są przyjmowani...

    Odpowiedz
  • Popis(2013-08-07 18:29) Zgłoś naruszenie 00

    Swoi się mnożą, etaty dzielą, płaca spada ale wyborców przybywa!

    Odpowiedz
  • precz z tym krajem(2013-08-07 18:09) Zgłoś naruszenie 00

    o co wy się bijecie, przecież w jednostkach budżetowych to płacą najniższą krajową, po 35 latach pracy mama od cholery aż 1400 zł netto

    Odpowiedz
  • Adam(2013-08-07 18:06) Zgłoś naruszenie 00

    nie tylko po prawie sa potrzebni ludzie w US - bardzo potrezbi są po studiach ekonomicznych, rachunkowości (kontrola)

    Odpowiedz
  • mierny, bierny, ale wierny(2013-08-07 15:35) Zgłoś naruszenie 00

    W ZUSach, US, starostwach i innych urzędach pracują ludzie po pedagogice, zarządzaniu, socjologi, europeistyce, historii itd, ale to są ludzie swoi tzn pociota, córeczka, synek, wnuczka itd. itd. Efekty tego widać na codzień jak przyjdze wydać decyzję administracyjną czy naliczyć podatek, upadek firm, zamist wkładać tam ludzi po prawie/administracji to są tam i pracują swoi po pedagokikach...

    Odpowiedz
  • Iwona(2013-08-08 15:56) Zgłoś naruszenie 00

    Szkoda Kazik, że Twój głos przeczyta niewiele osób. Bo może jeszcze ktoś nie wie, jak działa państwo Tuska. Ja też mam za sobą podobne doświadczenia. Jednym zdaniem: Praca w urzędach tylko dla SWOICH. Ten kraj już chyba nigdy nie będzie normalny. Niczym nie różnimy się od Rosji i Ukrainy. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Iwona(2013-08-08 15:51) Zgłoś naruszenie 00

    sasza, właśnie o to chodzi, że dostają się do urzędu nie ci co powinni. Ty też nie powinieneś, bo nie umiesz poprawnie pisać po polsku, referencie. I później mamy taki poziom urzędników, że głowa boli. A ci co umieją wiele, nie dostają się.

    Odpowiedz
  • Kazik(2013-08-08 08:14) Zgłoś naruszenie 00

    3 lata temu ubiegałem się o przyjęcie do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego na stanowiska związane ze służbą cywilną,( ok. 8 miesięcy ubiegania się) sześć razy przechodziłem testy najczęściej z pełnym kompletem punktów i na pierwszym miejscu, potem stawałem przed obliczem komisji której przewodniczącym była Sekretarz Generalna Urzędu. Zrozumiałem, że nigdy się tam nie dostanę, gdy spotkałem znajomego tuż przed wejściem na rozmowę, który to uświadomił mi mówiąc" Słuchaj jak rzucasz monetą to wypada orzeł lub reszka, dla Ciebie w tym urzędzie zawsze wypadnie reszka". Konkretnie np. jako prawnik byłem w ocenie komisji gorszy i oczywiście cała reszta prawników niż dziewczyna po AWF - wygrała chociaż ledwo przeszła testy ( przesłuchania nie widziałem, nie oceniam ), na stanowisko związane z postępowaniem administracyjnym.( wydawaniem decyzji)
    Najlepsze są wypowiedzi dziewczyn z kadr, do których się dzwoniło odpowiadały no wie Pan Pani Dyrektor postanowiła Pana nie zatrudniać bo by się Pan zmarnował na tym stanowisku, innym razem powiedziano mi że została zatrudniona osoba która pracowała na takim samym stanowisku w poprzedniej pracy lub wiadomość dostanie Pan pocztą. Najlepsze było za feralnym szóstym razem jak usłyszałem podobne słowa że nie możemy Pana zatrudnić bo by się Pan zmarnował na tym stanowisku ( dziewczyny z kadr mogłyby się nauczyć chociaż z 20 wymówek) Wtedy definitywnie postanowiłem skończyć z robieniem z siebie waryjata i zrezygnować z figurowania jako tło dla cwaniaków.
    UZASADNIENIE
    Wszystko zaczęło się od wygranej PO w 2007r, najpierw nabory zaczynały się od kryteriów wykształcenie ŚREDNIE lub WYŻSZE bez doświadczenia w administracji publicznej, zgodnie z ustawą o służbie cywilnej umowa na rok, po roku w kolejnym naborze wprowadzano kryterium "praca w administracji minimum rok" itd. ( stąd jest coraz mniej chętnych)
    Wnioski
    PRACA W ADMINISTRACJI PRACA DLA SWOICH,( tak dzisiaj wygląda ETOS SŁUŻBY CYWILNEJ) czyli pomimo że art 1 mówi "W celu zapewnienia zawodowego, rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa ustanawia się służbę cywilną oraz określa zasady dostępu do tej służby, zasady jej organizacji, funkcjonowania i rozwoju". To jest to jedna wielka fikcja !!! i robienie sobie z ludzi jaj na ich koszt.
    Bo po pierwsze to ja uczyłem się do każdej rozmowy,po drugie to ja płaciłem za przejazdy, po trzecie to ja traciłem czas, po czwarte, to ja wierzyłem w uczciwość i to ja i wielu wielu polaków zawiodło się. (zostało oszukanych). Krótki opis działania MUW w Krakowie.(praktyczny do sprawdzenia w kadrach MUW w Krakowie)Jeśli kogoś obraziłem to przepraszam, ale to zdarzyło się i zdarza naprawdę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane