Resort gospodarki chce, aby umowa PPP nie wpływała na poziom długu publicznego w sytuacji, gdy partner prywatny będzie ponosił większość ryzyka. Taką zmianę zawierają założenia do projektu ustawy o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce, autorstwa ministra gospodarki. Wczoraj przyjął je rząd.

– Problemem jest wciąż niejasność, jak zaliczać rozliczenia związane z PPP z punktu widzenia długu publicznego. Po stronie Ministerstwa Finansów jest przekonanie, że wszystko jest jasne, natomiast po stronie potencjalnych uczestników tych projektów pozostaje cały czas wątpliwość.

Proponowaliśmy, aby w ustawie deregulacyjnej dokładnie to wyjaśnić. Ale podczas prac sejmowych uznano, że dotychczasowe rozwiązania są wystarczające. Po roku wracamy więc do tematu: chcemy to skonkretyzować i uregulować, tak aby było w pełni zgodne z metodologią Eurostat – mówi Waldemar Pawlak, minister gospodarki.

Jego zdaniem rozwiązania oparte o PPP mogą się przyczynić do uruchomienia środków prywatnych na cele publiczne, a to niesie korzyści dla każdej ze stron.

– Mamy trzy ryzyka: budowy, dostępności i popytu. Chcemy przesądzić, że gdy partner prywatny przejmuje dwa z tych ryzyk na siebie, w tym ryzyko budowy, to finansowanie nie wlicza się do długu publicznego w instytucjach rządowych i samorządowych. To będzie kluczowe rozstrzygnięcie – zapowiada wicepremier Pawlak.

Propozycja wyraźnego uregulowania kwestii zadłużenia na poziomie ustawy ma przeciąć wszelkie dotychczasowe dyskusje i interpretacje przepisów resortu finansów. Zgodnie z propozycją Ministerstwa Gospodarki na podstawie regulacji ustawowej byłoby także wydane rozporządzenie, w którym określone zostaną zakresy poszczególnych rodzajów ryzyka oraz czynniki uwzględniane przy ich ocenie.

Etap legislacyjny
Założenia przyjęte przez Radę Ministrów