Kary na łączną kwotę 650 tys. zł nałożył Zarząd Dróg Miejskich za wyświetlacze emitujące filmy reklamowe, które zawieszono na budynkach warszawskich ulic.
Problem nielegalnie ustawianych reklam jest powszechny. ZDM regularnie przeprowadza kontrole, często na wniosek mieszkańców, i nakłada kary pieniężne. W lipcu z pasa drogi zniknęło 46 reklam, a ZDM wydał 211 decyzji administracyjnych nakładających kary na właścicieli nielegalnych nośników.
Nowością jest typ nośników, który zaczął się pojawiać w przestrzeni publicznej. Reklama – zwłaszcza gdy jest nią film lub obraz zmieniający się z dużą częstotliwością – rozprasza kierowców i przechodniów. Dlatego prawo – ustawa o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 698, 730) – ze względu na bezpieczeństwo nie pozwala na ich stawianie w pasie drogowym. – Tego rodzaju nośniki pojawiły się natomiast masowo w warszawskiej przestrzeni. To rażące naruszenia przepisów – mówi zastępca dyrektora Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Wojciech Wagner. Dodaje, że inwestor naruszył także procedury budowlane i ustawę o ochronie zabytków. Multimedialne reklamy zawisły między innymi na budynkach Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej (MDM) wpisanej do rejestru zabytków.
Reklama
Do tej pory wyświetlacze wysokiej jakości emitujące filmy reklamowe były umieszczane na prywatnych działkach. – Tam urząd miejski miał ograniczone możliwości interwencji – mówi Wagner. ZDM w Warszawie wszczął dotąd 334 postępowania administracyjne i wydał 208 decyzji karnych na łączną kwotę niemal 650 tys. złotych na firmę, która ekrany emitujące filmy umieściła w przestrzeni publicznej. Narzędzie finansowe – przekonuje urzędnik – zazwyczaj przynosi skutki. Kary naliczane są bowiem za każdy dzień niezgodnego z prawem zajęcia pasa drogi. Spółka jednak się odwołuje. Od decyzji ZDM do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wpłynęły 103 odwołania. W decyzji z 16 lipca SKO utrzymało decyzję ZDM w sprawie ekranu na al. Armii Ludowej. I – jak zaznacza Wojciech Wagner – potwierdziło tym samym, że każdy obiekt, który przekracza granicę pasa drogowego, znajduje się na nim niezależnie od tego, czy stoi na gruncie czy jest zawieszony na obiekcie poza pasem.
Dopiero po wyczerpaniu procedury odwoławczej nośnik reklamowy można usunąć. Ten trafia do magazynu ZDM. Jeśli właściciel ich nie odbierze, zdjęte reklamy są utylizowane. Kosztami związanymi z usunięciem reklamy jest obciążany ich właściciel.