- Własny prąd uniezależnia nas od podwyżek czy wahań na rynku - mówi Beata Klimek prezydent Ostrowa Wielkopolskiego.
Finansowanie klastrów jest dziś słabe, przepisy nie sprzyjają, a mimo to Ostrowski Rynek Energetyczny się rozwija. Czemu to należy przypisać?
Przede wszystkim naszej determinacji, by projekt przeprowadzić. Znaczenie ma dobór ludzi, zarówno pracowników naszych spółek działających w Centrum Rozwoju Komunalnego, jak i ekspertów. Wszyscy oni czują temat i mają duże doświadczenie w branży energetycznej. I to przynosi efekty. Latem w ogóle już nie korzystamy z konwencjonalnego źródła energii, jakim w naszej ciepłowni jest gaz. Do grzania ciepłej wody dla miasta, a przy okazji wytwarzania energii, wystarcza tylko kocioł na biomasę, w naszym przypadku zrębki drzewne.
Drugim etapem tworzenia naszego rynku było powołanie spółki dystrybucyjnej CRK Energia. Dzięki temu mamy oszczędności na samym przesyle prądu. Poza tym do sieci podłączamy nie tylko własnych wytwórców i odbiorców, lecz także innych producentów. Z samego Ostrowa, a także z aglomeracji kalisko-ostrowskiej. Najnowszym sukcesem jest przeprowadzenie sieci kablowej przez miasto, co pozwoli przyłączyć pierwszych mieszkańców. Te trzy kilometry kabla średniego napięcia kosztowały nas 1,5 mln zł, ale pozwoliły na połączenie odrębnych fragmentów sieci, co pozwala na znaczące oszczędności na dystrybucji.
Co w ten sposób osiągacie?