Gminy powinny mieć więcej swobody w ustalaniu stawek [WYWIAD]

autor: Jakub Pawłowski06.02.2019, 10:33; Aktualizacja: 06.02.2019, 10:45
Skoro sądy administracyjne potrafią dokonać oceny rzetelności kalkulacji stawek za gospodarowanie odpadami komunalnymi i stwierdzić nieważność wadliwych uchwał, to tym bardziej mogą to robić RIO.

Skoro sądy administracyjne potrafią dokonać oceny rzetelności kalkulacji stawek za gospodarowanie odpadami komunalnymi i stwierdzić nieważność wadliwych uchwał, to tym bardziej mogą to robić RIO.źródło: ShutterStock

- Proponowany pierwotnie przepis uderzyłby bardzo mocno w osoby mieszkające w budynkach wielorodzinnych, w których trudno przeprowadzić selektywną zbiórkę - mówi w wywiadzie dla DGP Maciej Kiełbus, partner i prawnik w Kancelarii Dr Ziemski & Partners w Poznaniu.


Ostatnio resort środowiska wycofał się pomysłu, by stawki opłat za niesegregowane odpady w każdej gminie były z automatu cztery razy wyższe niż te, które płacą mieszkańcy segregujący. Przekonuje, że wystarczy, aby ci pierwsi płacili dwa razy więcej. Czy rzeczywiście, tak jak twierdzi resort, zadziała to mobilizująco i pomoże poprawić nasze wskaźniki recyklingu?

To dobrze, że ministerstwo zrezygnowało ze swojej pierwotnej propozycji i nie chce tak sztywno regulować relacji pomiędzy stawkami opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Przypomnijmy, że dziś gminy muszą określić dwie stawki: podstawową (w przypadku selektywnego zbierania odpadów komunalnych) oraz sankcyjną (w przypadku braku selektywnej zbiórki). Przepisy określają, jak wyliczyć maksymalne stawki, ale już nie wyznaczają, jaka może być między nimi różnica. I tak powinno pozostać, dzięki czemu gmina miałaby więcej elastyczności przy planowaniu systemu. Proponowany pierwotnie przepis uderzyłby bowiem bardzo mocno w osoby zamieszkujące w budynkach wielorodzinnych, w których najtrudniej o prawidłową selektywną zbiórkę. Przewrotnie efekt mógłby być odwrotny do zamierzonego, bo zamiast zbilansować system, rady gmin – chcąc ochronić mieszkających w blokach – z pewnością zaniżałyby stawki podstawowe, tak aby pośrednio obniżyły się opłaty sankcyjne za brak segregacji.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane