statystyki

Dalej, gorzej, drożej, czyli jak WPGO utrudnia zagospodarowanie odpadów

autor: Joanna Kostrzewska (Oprac. Zj)31.10.2018, 09:30; Aktualizacja: 31.10.2018, 09:45
Co robią w trudnej sytuacji firmy odbierające śmieci? Starają się dwutorowo wpływać na urzędy marszałkowskie

Co robią w trudnej sytuacji firmy odbierające śmieci? Starają się dwutorowo wpływać na urzędy marszałkowskieźródło: ShutterStock

Samorządy mają kłopoty z wojewódzkimi planami gospodarki odpadami. W części z nich zapisane są zbyt małe moce zakładów przetwarzających śmieci. A mogłyby przerobić więcej - z pożytkiem dla środowiska i mieszkańców. Im bliżej końca roku, tym problem bardziej daje się we znaki. Chodzi zwłaszcza o brak możliwości zagospodarowania odpadów zielonych i zmieszanych. Jeśli nic się nie zmieni, ceny za te usługi mogą znacząco wzrosnąć.

Dlaczego ilości dostarczanych śmieci nie mieszczą się w planowanych wielkościach? – Przyczyny mogą być różne – mówi Maciej Kiełbus, partner w kancelarii dr Krystian Ziemski & Partners. – Wytwarzamy więcej śmieci, niż zakładano w wojewódzkich planach gospodarki odpadami, chociażby z tego powodu, że lepiej zarabiamy i więcej konsumujemy. Także dlatego, że odwiedzają nas lub przyjeżdżają do pracy cudzoziemcy. A ich w planach nie uwzględniano – wyjaśnia. Jednak zdaniem eksperta podstawową wadą, przynajmniej części planów, jest to, że są po prostu bardzo sztywne. Jeżeli np. przy tworzeniu planu w jakimś regionie uznano, że powstaje tam 10 tys. ton zmieszanych odpadów komunalnych, to przyjęto taką wielkość bez żadnego zapasu. I choćby poszczególne zakłady ujęte w tym planie dysponowały realnymi możliwościami przetworzenia większej ilości odpadów, to nie dostały na to zgody.

– Problem w tak dużej skali pojawił się po raz pierwszy w tym roku – mówi Daniel Krzysztofiak, prezes Altvater Piła, spółki odbierającej i przetwarzającej odpady komunalne. Do końca czerwca 2018 r. można było korzystać z instalacji zastępczych starego typu, niespełniających aktualnych norm (były one wykorzystywane przez lata, choć stopniowo wygaszane). Od 1 lipca 2018 r. instalacjami zastępczymi są już tylko regionalne instalacje przetwarzania odpadów komunalnych (czyli RIPOK-i). A to oznacza, że w wielu regionach (WPGO dzieli województwa na regiony – red.) nie ma innych instalacji zastępczych. A RIPOK-i albo już wyczerpały określone w WPGO limity, albo wkrótce je wyczerpią. Problem ten będzie jeszcze bardziej odczuwalny w 2019 r., bo już przez cały rok nie będzie można korzystać ze starych instalacji – dodaje prezes Krzysztofiak.

Zdaniem Macieja Kiełbusa plany wojewódzkie wcale nie muszą określać ilości odpadów, które przerabia dana instalacja, na tak niskim poziomie. ‒ Z żadnych przepisów nie wynika, że moce w województwie mają być zbilansowane z ilością wytwarzanych tam odpadów – mówi ekspert. Wielkości w planie określa sejmik województwa. Tym samym decyduje, czy rynek jest konkurencyjny, czy nie. Zdaniem mec. Kiełbusa, jeśli ustali je na zbyt niskim poziomie, to będziemy mieć do czynienia z monopolem, a tym samym wysokimi cenami. Co w takiej sytuacji mogą robić firmy odpadowe, skoro same nie mogą przetwarzać śmieci? – Wozić je do bardzo odległych instalacji. Ale często jest tak, że i tam spotykamy się z odmową. Przyjęcia od nas odpadów odmówiła m.in. poznańska spalarnia – mówi Daniel Krzysztofiak. – Tłumaczyła się zarówno brakiem możliwości przerobowych, jak i tym, że nie są dla nas instalacją zastępczą, a tylko do takiej można przekazać śmieci.

Przedstawiciel branży wyraźnie też zaznacza, że wożenie śmieci to jeden z najbardziej kosztotwórczych elementów tego systemu. Im większa odległość od źródła ich wytworzenia, tym firma, a w konsekwencji w przyszłości mieszkańcy, będą płacili drożej. Więcej, ekspert uważa, że niskie poziomy sprzyjają praktykom monopolistycznym, czyli windowaniu cen za przyjęcie śmieci.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane