W przetargach na komputery urzędnicy wciąż żądają ich zgodności z normami Energy Star. Tymczasem takie etykiety nie mogą już być stosowane w UE.
Energy Star to międzynarodowy program mający promować energooszczędne produkty. Został zainicjowany przez Amerykańską Agencję Ochrony Środowiska i to właśnie ona ma prawa do charakterystycznego logo z gwiazdką, które wciąż można spotkać na wielu monitorach czy komputerach. Problem w tym, że w lutym wygasła umowa między Unią Europejską a rządem Stanów Zjednoczonych. Od tego czasu sprzęt biurowy wprowadzany na Stary Kontynent nie może już być oznaczany etykietami Energy Star. Przede wszystkim zaś nie jest wpisywany na publikowaną w internecie listę produktów zgodnych z daną normą.
Polscy zamawiający o tym nie wiedzą i wciąż wpisują do specyfikacji przetargowych wymóg zgodności z określoną normą amerykańską. Przykład z ostatniego tygodnia – w przetargu na sprzęt komputerowy dla Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Poznaniu wymagana jest zgodność z normą Energy Star 6.1. Jej potwierdzeniem ma być wpis na listę ze strony internetowej www.eu-energystar.org.