Gmina pozwała naszą firmę o roszczenia finansowe z robót budowlanych. Wnieśliśmy sprzeciw od nakazu zapłaty. Jednak sąd go odrzucił, ponieważ do sprzeciwu nie dołączyliśmy jego odpisu z załącznikami. Według nas niesłusznie, bo sekretariat sądu mógł sam zrobić brakujący odpis, a poza tym nie mamy prawnika. Czy możemy coś zrobić w tej sprawie?
Reklama
Przede wszystkim należy wskazać, że w sprawie tej chodzi o kwestię typowo proceduralną. Konieczne jest więc odniesienie się do regulacji kodeksu postępowania cywilnego (dalej: k.p.c.). Z opisu stanu faktycznego wynika, że przedsiębiorca wniósł, co prawda, sprzeciw od nakazu zapłaty, lecz jedynie jego jeden egzemplarz, bez odpisu i załączników do niego. Można więc powiedzieć w dużym uproszczeniu, że sprzeciw ów był prawnie niekompletny, co skutkowało jego odrzuceniem przez sąd. Podstawę prawną odrzucenia stanowił zapewne art. 504 par. 1 k.p.c. Wynika z niego, że sąd odrzuca sprzeciw wniesiony po upływie terminu lub z innych przyczyn niedopuszczalny albo którego braków pozwany nie usunął w terminie. Natomiast w par. 2 tego artykułu ustawodawca postanowił, że nakaz zapłaty, przeciwko któremu w całości lub w części nie wniesiono skutecznie sprzeciwu, ma skutki prawomocnego wyroku.
Skoro zastosowano ww. regulację prawną, to przedsiębiorca z pewnością nie wypełnił też wezwania sądu wzywającego do uzupełnienia braków formalnych sprzeciwu w terminie 7 dni – poprzez złożenie odpisu sprzeciwu z załącznikami. W zbliżonym stanie faktycznym rozstrzygał sprawę Sąd Okręgowy w Szczecinie w postanowieniu z 12 lutego 2018 r. (sygn. akt VIII Gz 33/18). Przedmiotem analizy sądu była tam również sytuacja, w której pozwany złożył sprzeciw od nakazu zapłaty, jednak z pominięciem jego odpisu i załączników. We wspomnianym orzeczeniu zostało utrzymane w mocy stanowisko sądu niższej instancji o zasadności odrzucenia sprzeciwu.
Sąd Okręgowy w Szczecinie stwierdził, że braki formalne, których nie uzupełniono, nie były niewielkiej wagi. Jednocześnie odniósł się przy tym do art. 128 par. 1 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem do pisma procesowego należy dołączyć jego odpisy i odpisy załączników dla doręczenia ich uczestniczącym w sprawie osobom, a ponadto, jeżeli w sądzie nie złożono załączników w oryginale, po jednym odpisie każdego załącznika do akt sądowych.
W kontekście tej regulacji sąd zaakcentował zaś, że: „Z przepisu tego wynika powinność strony załączenia do pisma zarówno odpisu tego pisma, jak i odpisu załączników. Brak złożenia odpisu pisma i odpisu załączników stanowi brak formalny, który należy do braków uniemożliwiających nadanie sprawie dalszego biegu (doręczenie odpisu pisma i odpisu załączników stronie przeciwnej)”. Co istotne, dalej podkreślono, że kwestia uzupełnienie braków formalnych nie leży w gestii sądu, a jest powinnością tej strony, która dane pismo składa. Zbliżone stanowisko wynika z postanowienia Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 27 września 2012 r. (sygn. akt V ACz 746/12). Stwierdzono w nim, że: „Nie jest rzeczą sądu sporządzanie odpisów pism i załączników dla doręczenia ich uczestniczącym w sprawie osobom, nawet w sytuacji, gdy strona jest osobą niepełnosprawną”.
Należy więc uznać, że argumenty przywołane przez przedsiębiorcę (możliwość zrobienia odpisu sprzeciwu przez sekretariat sądu czy brak profesjonalnej pomocy prawnej) są chybione.
Wszystko to prowadzi do wniosku, że rozstrzygnięcie sądu o odrzuceniu sprzeciwu jest prawidłowe, a więc wniesienie zażalenia byłoby prawnie bezzasadne. Jednak mimo utraty możliwości kwestionowania nakazu zapłaty na etapie sądowym przedsiębiorca nie stoi na straconej pozycji. Może on bowiem w każdej chwili podjąć negocjacje z gminą na temat sposobu rozwiązania wzajemnych rozliczeń finansowych. Zresztą taką koncepcję powinna uwzględnić również sama gmina, która przecież gospodaruje środkami publicznymi.
Podstawa prawna
Art. 128 par. 1, art. 504 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 155 ze zm.).