Przy wyliczaniu możliwości zadłużeniowych gminy pod uwagę brane będą jej wyniki finansowe z siedmiu ostatnich lat. Dzięki temu regiony będą mogły zaciągnąć wyższe kredyty na inwestycje.
Ministerstwo Finansów postanowiło pójść na rękę lokalnym władzom i w przygotowywanej nowelizacji ustawy o finansach publicznych zamierza uwzględnić kilka ich postulatów. Jeden z nich dotyczy nowego sposobu wyliczania (a raczej korekty) potencjału zadłużeniowego jednostek.
Przypomnijmy: do 2014 r. obowiązywał sztywny limit, zgodnie z którym łączny dług nie mógł przekroczyć 60 proc. rocznych dochodów gminy, a przypadająca na dany rok spłata nie mogła być większa niż 15 proc. dochodów. Od 2014 r. wprowadzono indywidualny wskaźnik zadłużenia (IWZ), który – na podstawie skomplikowanego algorytmu zawartego w art. 243 ustawy o finansach publicznych – określa, jak duże zobowiązania dana gmina jest w stanie zaciągnąć, by móc bezpiecznie je spłacać. Przy wyliczaniu tego potencjału pod uwagę brane są wyniki finansowe jednostki z trzech poprzedzających lat. Samorządy od zawsze uważały, że ten okres jest zbyt krótki – wystarczyło jakieś pojedyncze tąpnięcie w gospodarce czy lokalnym budżecie, by konsekwencje tego odczuwalne były przez kolejnych kilka lat. Teraz pojawiła się realna szansa na to, że zostanie on wydłużony.