Firmy prywatne będą mogły w przejrzysty sposób finansować sporządzanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Nie będzie niejasnych darowizn czy fundowania gminnych festynów.
Jednym z powodów niechęci gmin do uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego są związane z tym koszty. W skali całego kraju pokrycie planami wynosi mniej niż 30 proc., ale są tereny, gdzie jest to zaledwie kilkanaście, a nawet kilka procent. Dlatego wciąż tak wiele inwestycji odbywa się na podstawie decyzji o warunkach zabudowy. Te jednak, zgodnie z projektem ustawy – Kodeks urbanistyczno-budowlany, mają zostać całkowicie zlikwidowane. Tym ważniejsze jest więc nakłonienie samorządów do uchwalania miejscowych planów. Jednym ze sposobów ma być ustawowe dopuszczenie, by inwestorzy prywatni pokrywali koszty związane z ich przygotowaniem. Ma się to odbywać w sposób jawny, a nie – jak to się dziś najczęściej zdarza – w zakamuflowanych formach.
– Uważam, że takie rozwiązanie jest dużo bardziej przejrzyste, a tym samym powinno budzić mniej kontrowersji niż dotychczasowe praktyki – komentuje adwokat Jacek Kosiński.