Burmistrz nie może wymagać od rodzeństwa niepełnosprawnego, by opiekowało się nim z zaniedbaniem własnej rodziny lub obowiązków zawodowych. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie.
Reklama
Sąd rozpatrywał sprawę niepełnosprawnego mężczyzny (w stopniu umiarkowanym), który od dzieciństwa niezdolny był do samodzielnego funkcjonowania. Złożył on wniosek do burmistrza, by ten pilnie skierował go do domu pomocy społecznej (do miejscowego ośrodka dla osób niepełnosprawnych). Wskazał, że wymaga pełnej i ciągłej opieki, nawet w najprostszych sprawach życia codziennego, a tego nie może mu zapewnić nikt z jego otoczenia.

Reklama
Burmistrz jednak odmówił, powołując się na ustawę z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1769 ze zm.). Wyjaśnił, że prawo do umieszczenia w domu pomocy społecznej przysługuje wymagającej całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności osobie, która nie może samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu, a jednocześnie nie można zapewnić jej usług opiekuńczych. Wspomniany mężczyzna spełnia niektóre z omawianych wymogów (np. w zakresie niepełnosprawności i niesamodzielności). Ale jednocześnie uczestniczy w zajęciach terapeutycznych powiatowego środowiskowego domu samopomocy (przebywa tam od poniedziałku do piątku w godz. 9.00–15.30; ma też zapewniony gorący posiłek). Ponadto kilka razy w tygodniu do jego domu przychodzi wynajęta przez rodzinę opiekunka, która pomaga mu w czynnościach związanych z prowadzeniem gospodarstwa. Z kolei w weekendy mężczyźnie pomagają siostry.
Burmistrz podkreślił, że w przypadku osób posiadających rodzinę w pierwszej kolejności należy wykorzystać wsparcie bliskich (a nie opiekę instytucjonalną). Mężczyzna nie zgodził się z tym i złożył odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Utrzymało ono jednak decyzję włodarza miasta. Mężczyzna bowiem wymaga wprawdzie pomocy w zaspokajaniu potrzeb życiowych, ale jest na tyle samodzielny, że regularna pomoc opiekunki oraz doraźne wsparcie rodziny, jak i systematyczne terapie oraz zajęcia w placówce, powinny zabezpieczyć pomoc w niezbędnym zakresie.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który uznał, że niepełnosprawny nie powinien mieszkać sam, m.in. ze względu na to, że nie jest w stanie opanować nawyku zamykania mieszkania, przez co naraża się na zniszczenie oraz utratę własnego mienia, a nawet zdrowia. Dlatego WSA uchylił zaskarżoną decyzję SKO i poprzedzającą ją decyzję burmistrza miasta. Wskazał, że organy ograniczyły się wyłącznie do dowodu z rodzinnego wywiadu środowiskowego. Na podstawie takiego materiału przyjęły, że osoby bliskie są w stanie zapewnić mężczyźnie właściwą opiekę. Nie ustaliły jednak, jaka jest ich sytuacja rodzinna, mieszkaniowa i finansowa. Sąd orzekł tym samym, że nie można wymagać od rodzeństwa skarżącego, by zrezygnowało z pracy czy zaniedbywało własne rodziny w celu zapewnienia mu właściwej opieki. Wyrok jest nieprawomocny.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA z 9 listopada 2017 r., sygn. akt III SA/Kr 1079/17.