Gmina nie może uzależniać wysokości dofinansowania prywatnej placówki od rzeczywistego okresu przebywania w niej poszczególnych maluchów, bo przysługuje ono na każdego podopiecznego.
Tak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny (NSA), który rozpatrywał skargę dotyczącą uchwały rady miasta Przemyśla regulującej wysokość oraz zasady przyznawania dotacji podmiotom prowadzącym żłobki i kluby dziecięce z budżetu gminy. Jej zapisy zostały zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjny (WSA) w Rzeszowie przez Spółdzielnię Socjalną „Ostoja”, która zakwestionowała m.in. to, że kwota dotacji została przez radnych uzależniona od faktycznego czasu sprawowania opieki nad dziećmi. Sąd podzielił zastrzeżenia właściciela żłobka. W wyroku wydanym 5 listopada 2015 r. (sygn. akt I SA/Rz 871/15) orzekł, że taki sposób ustalenia dofinansowania jest niezgodny z art. 60 ustawy z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 157 ze zm.). Zgodnie z nim dotacja celowa powinna być przyznana na każde dziecko objęte opieką w żłobku lub klubie dziecięcym niezależnie od liczby godzin czy dni, w ciągu których przebywa w placówce.
Reklama

Reklama
Z tym rozstrzygnięciem nie zgodziła się rada miasta, która złożyła skargę kasacyjną do NSA. Wskazała, że WSA w Rzeszowie dokonał błędnej wykładni art. 60 ustawy żłobkowej poprzez uznanie, że wysokość dotacji nie może być zależna od faktycznego czasu sprawowania opieki nad dzieckiem. NSA nie podzielił jednak tych zarzutów i odrzucił skargę. Jak podkreślała sędzia Joanna Zabłocka, w sprawie kluczowe znaczenie ma to, co należy rozumieć pod sformułowaniem zawartym w art. 60, który mówi o każdym dziecku objętym opieką.
– Ustawodawca nie zawarł definicji tego pojęcia, a w tym zakresie ukształtowały się dwa poglądy. Pierwszy prezentowany przez WSA w Rzeszowie uznaje, że objęcie opieką odnosi się do każdego dziecka zapisanego do żłobka. Natomiast zdaniem rady miasta do objęcia opieką dochodzi, gdy dziecko faktycznie spędza czas w placówce – tłumaczyła Joanna Zabłocka.
Dodała, że NSA uznał, że to stanowisko przedstawione przez WSA jest prawidłowe. Świadczy o tym brzmienie art. 60 ust. 2, który określa kompetencję rady do wydania uchwały w sprawie dotacji, ale nie do tworzenia dodatkowych kryteriów ich przyznawania takich jak właśnie faktyczny czasookres pobytu dziecka.
NSA rozpatrywał też drugą skargę związaną z uchwałą przemyskich radnych. Tym razem Spółdzielnia Socjalna „Ostoja” złożyła ją po tym, jak WSA w Rzeszowie w wyroku z 18 października 2016 r. (I SA/Rz 534/16) odrzucił jej zarzuty odnoszące się do kwoty dotacji należnej prywatnym żłobkom. Jej zadaniem powinna ona wynosić co najmniej tyle samo co dofinansowanie przekazywane na utrzymanie miejskich placówek. Podmiot argumentował, że skoro gmina nie jest w stanie zapewnić miejsc opieki wszystkim dzieciom i odciążają ją w tym zakresie prywatne placówki, to dotacja powinna pokrywać pełne koszty ich funkcjonowania.
NSA, podobnie jak wcześniej WSA, nie uznał zasadności tych zarzutów.
– Przyznawanie dotacji podmiotom prowadzącym żłobki jest dla gminy zadaniem fakultatywnym. Jej decyzja ma więc charakter uznaniowy i od możliwości finansowych zależy to, ile wyniesie – wskazał Stefan Kowalczyk, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Dodał, że również ustawodawca nie przewidział żadnych minimalnych stawek, które obowiązywałyby gminy, a to potwierdza, że określenie kwoty dofinansowania zostaje w ich gestii.
ORZECZNICTWO
Wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 listopada 2017 r., sygn. akt II GSK 573/16 i II GSK 2071/17.