Od ponad pięciu lat gminy mogą tworzyć na swoim terenie centra usług społecznych (CUS). Są to jednostki, które co do zasady mają realizować szeroki zakres zadań i usług skierowanych do większości mieszkańców, a nie tylko do osób i rodzin będących w trudnej sytuacji materialnej i życiowej, korzystających z pomocy społecznej. Do tej pory w całej Polsce powstało jedynie 130 centrów, dlatego Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt nowelizacji ustawy z 19 lipca 2019 r. o realizacji usług społecznych przez CUS (Dz.U. poz. 1818 ze zm.), zawierający regulacje, które mają zachęcać i przyczyniać się do powstawania nowych centrów.
Potrzeba więcej elastyczności przy zatrudnianiu koordynatorów
Jedną ze zmian, którą proponuje resort, jest ta związana z koordynatorem indywidualnych planów usług społecznych, którego obowiązkowo musi zatrudniać CUS. Przepisy ustawy zakładają, że na tym stanowisku może być zatrudniana tylko osoba, która ma kwalifikacje pracownika socjalnego. Problem w tym, że wraz z podjęciem pracy jako koordynator pracownik socjalny traci szczególne uprawnienia, takie jak dodatek do wynagrodzenia za pracę w terenie oraz dodatkowy urlop wypoczynkowy. To właśnie ma się zmienić, bo projekt nowelizacji ustawy przewiduje, że będą one przysługiwać osobom zatrudnionym na stanowisku koordynatora (o ile do jego obowiązków należy praca poza siedzibą CUS polegająca na rozpoznawaniu indywidualnych potrzeb mieszkańców w zakresie usług).
– Ta zmiana przepisów zapewni równe traktowanie osób wykonujących zadania o zbliżonym charakterze, ale potrzebne jest pójście o krok dalej. W uwagach przekazanych do MRPiPS postulujemy umożliwienie zatrudniania na stanowisku koordynatora osób z innym wykształceniem niż pracownik socjalny, wykonujących odmienne zawody pomocowe – mówi Magdalena Popłońska-Kowalska, dyrektor CUS w Dopiewie, przewodnicząca zarządu Krajowego Forum CUS.
Jak wyjaśnia, przechodzenie pracowników socjalnych na stanowisko koordynatora skutkuje osłabieniem tej części kadry centrum, która odpowiada bezpośrednio za zadania związane z pomocą społeczną. Tego problemu można by uniknąć, gdyby koordynatorem mogła zostać osoba, która skończyła np. pedagogikę, psychologię czy politykę społeczną, mająca odpowiednie doświadczenie zawodowe, które zostanie określone w ustawie. Dzięki temu dyrektorzy CUS mieliby większą elastyczność w doborze pracowników.
Monopol na szkolenia dla pracowników CUS
Co istotne, dodatkowym warunkiem zatrudnienia w CUS jako koordynatora (a także na stanowisku dyrektora, organizatora usług społecznych i organizatora społeczności lokalnej) jest ukończenie specjalnego szkolenia. W projekcie nowelizacji ustawy znalazł się przepis, który w przypadku tworzenia CUS dopuszcza podjęcie pracy na tych stanowiskach bez wspomnianego kursu, z zastrzeżeniem konieczności jego odbycia w ciągu sześciu miesięcy. Tymczasem w ocenie Unii Metropolii Polskich (UMP) taki okres karencji powinien mieć szersze zastosowanie i obejmować osoby zatrudniane nie tylko w nowych CUS, lecz także w tych istniejących.
Z kolei Krajowe Forum CUS chciałoby w przypadku szkoleń wprowadzić dodatkową zmianę, znoszącą wynikającą z obecnie obowiązujących przepisów wyłączność regionalnych ośrodków polityki społecznej (są one jednostkami samorządu województwa) na organizowanie szkoleń dla kadry centrów. Ich monopol w tej kwestii skutkuje tym, że w poszczególnych regionach kursy odbywają się z różną częstotliwością, niedostosowaną do faktycznych potrzeb CUS i gmin, oraz blokuje powstawanie nowych instytucji. Co więcej, ich jakość często pozostawia wiele do życzenia, bo są organizowane w trybie zamówień publicznych, a decydujące znaczenie przy wyborze szkolącego ma kryterium najniższej ceny.
– Proponujemy, aby oprócz regionalnych ośrodków polityki społecznej szkolenia mogły organizować też uczelnie wyższe i podmioty mające doświadczenie w kształceniu kadr polityki społecznej. Dzięki temu centra uzyskają realny wpływ na planowanie i realizację szkoleń, w tym wybór terminów – uzasadnia Magdalena Popłońska-Kowalska.
Za dużo biurokracji
Inną zmianą, którą przewiduje projekt ustawy, jest nałożenie na radę gminy, w której funkcjonuje CUS, obowiązku przyjęcia w formie uchwały programu usług społecznych. Jednocześnie jednym z jego elementów będzie musiała być diagnoza sytuacji społecznej, określająca zdolność podmiotów ekonomii społecznej do realizacji usług społecznych. Krytyczną opinię w sprawie tej propozycji przedstawił Związek Powiatów Polskich (ZPP), który wskazuje, że zmiana ta powinna zostać wykreślona z przepisów projektu, bo jest to przejaw nadmiernej biurokracji i dublowanie informacji, które znajdują się w innych dokumentach opracowywanych przez gminę, np. strategii rozwoju czy strategii rozwiązywania problemów społecznych.
– Projekt w proponowanym kształcie nie tylko nie zachęci gmin do tworzenia CUS, ale może wręcz zahamować ten proces – podkreśla Bernadeta Skóbel z ZPP.
Dodaje, że nie rozwiązuje on podstawowego problemu, jakim jest brak powiązania ustawy z innymi aktami prawnymi regulującymi poszczególne usługi społeczne, które centra mogą realizować. Projekt zmierza do niewielkiego liftingu dotychczasowych przepisów, a zarazem zwiększa papierologię i utrzymuje ograniczenia w samodzielności gmin, które nie mają zapewnionej swobody w organizowaniu działania CUS. ©℗
Etap legislacyjny
Konsultacje projektu ustawy