Działania pod publiczkę i cios w kopalnie, za które zapłacą wszyscy mieszkańcy regionu. Zwłaszcza ci najbiedniejsi. Tak niektórzy oceniają uchwałę antysmogową dla Śląska, która wejdzie w życie już za 35 dni.
Jak się okazuje, jednomyślność radnych Sejmiku Województwa Śląskiego nie trwała długo. A jeszcze 7 kwietnia – kiedy to po miesiącach konsultacji i uwzględnieniu 6,5 tys. uwag do projektu – jednogłośnie przyjmowali drugą w Polsce uchwałę antysmogową, mówili spójnym głosem, że „powietrze nie ma barw politycznych”.
Ostatnio ostre zarzuty wobec uchwały przedstawił jednak senator PiS Wojciech Piecha. W oświadczeniu, które ukazało się na internetowej stronie państwowej Polskiej Grupy Górniczej (PGG) przekonuje, że na skutek wprowadzenia radykalnego zakazu spalania najgorszej jakości opału, jak muły węglowe czy flotokoncentraty, koszty ogrzewania domów wzrosną na Śląsku o ponad 40 proc.