statystyki

Walka z nadmiernym zadłużeniem samorządów na pół gwizdka. Rząd łagodzi projekt ustawy

autor: Jakub Pawłowski26.04.2017, 09:44; Aktualizacja: 26.04.2017, 10:11
dług pieniądze

Czy to zwykła niegospodarność i lekkomyślność włodarzy? Bynajmniej.źródło: ShutterStock

Miała być natychmiastowa kara za lekkomyślność. A zapowiada się, że rząd tylko pokiwa z dezaprobatą palcem. Nie będzie bowiem odwoływać z automatu tych włodarzy, którzy kolejny rok z rzędu uchwalają nierealne budżety.

Wprowadzenie kar to pomysł Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które opracowywało projekt nowelizacji ustawy o regionalnych izbach rachunkowych i innych ustaw (m.in. o samorządzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim). Nowelizacja jest już procedowana w Sejmie. Jednak nowa wersja projektu nie przewiduje tak radykalnych środków, jak wstępnie planowano, by wyhamować zapędy niektórych włodarzy do zadłużania na potęgę swoich gmin, powiatów i województw.

Cel projektowanych zmian był prosty: zawczasu przeciwdziałać podejmowaniu kolejnych lekkomyślnych decyzji budżetowych, które prowadzą do nieuchronnej zapaści finansowej. Sztandarowy przykład to gminy w woj. zachodniopomorskim: Ostrowice, której zadłużenie sięga 400 proc. rocznych dochodów, oraz Rewal (zadłużenie przekraczające 100 mln zł).

Niestety nie są to odosobnione przypadki, choć najbardziej jaskrawe. Wprawdzie w ubiegłym roku ogólne zadłużenie gmin nieco spadło, ale – jak przekonują eksperci – wkrótce może znowu wzrosnąć, bo gminy będą potrzebowały więcej pieniędzy niż obecnie mają w swoich kiesach, by skorzystać ze środków z kolejnej perspektywy finansowej UE.

MSWiA chciało wprowadzić ostrzejsze regulacje, by jak najszybciej usuwać z urzędu włodarzy, którzy rokrocznie uchwalają budżety nie do zrealizowania, a co gorsza zadłużają się w parabankach. Miało temu służyć nadawanie rygoru natychmiastowej wykonalności rozstrzygnięciom nadzorczym regionalnych izb obrachunkowych.

Plan był taki, by przeciwdziałać sytuacjom, gdy lekkomyślny urzędnik sprawuje władzę jeszcze przez kilka lat po wydaniu niekorzystnego dla niego rozstrzygnięcia RIO. Skąd zaś bierze się takie opóźnienie? Najczęściej wynika ono ze zbyt wolnego działania sądów administracyjnych, do których odwoływani włodarze składają skargi i czekają kilka lat na prawomocny wyrok.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane