statystyki

Zamówienia publiczne: In-house trudny do wdrożenia

autor: Sławomir Wikariak14.12.2016, 10:08; Aktualizacja: 14.12.2016, 10:19
podpis, dokument, prawo, biznes, umowa

W najkorzystniejszej sytuacji będą te gminy, które dotychczas nie miały spółki komunalnejźródło: ShutterStock

Z odpowiedzi na interpelację wynika, że można zastosować albo bezumowne przekazanie zadań, albo zamówienie z wolnej ręki. Przy czym tu są warunki. By je spełnić, spółki komunalne myślą o podziale na kilka podmiotów

Zamówienia in-house wzbudziły największe chyba emocje podczas prac nad tegoroczną nowelizacją ustawy z 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.). Po protestach branży gospodarki odpadami przepisy pozwalające na wolną rękę zostały obwarowane pewnymi dodatkowymi obowiązkami, niemniej jednak trafiły do ustawy. Zaczną obowiązywać 1 stycznia 2017 r. i od tego momentu zamawiający będą mogli skorzystać z przewidywanych w nich ułatwień.

Paradoksalnie okazało się, że wielu samorządowców zaczęło obawiać się, że nowe regulacje mogą im bardziej zaszkodzić niż pomóc. Część gmin dotychczas zlecała bowiem zadania własne spółkom komunalnym całkowicie poza ustawą p.z.p., co było akceptowane przez Naczelny Sąd Administracyjny. Teraz pojawiły się wątpliwości, czy po wejściu w życie nowych przepisów nadal będą mogły to robić.

Ministerstwo wyjaśnia

Wątpliwości te rozwiał niedawno podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Mariusz Haładyj odpowiadając na interpelacją poselską w tej sprawie. Jego zdaniem gmina nadal będzie mogła zlecać własnej spółce zadania własne z pominięciem przepisów o zamówieniach publicznych.

„Tytułem do wykonywania przez spółkę określonych zadań komunalnych jest uchwała organu np. gminy oraz akt o jej utworzeniu (akt założycielski albo statut). W takim przypadku gmina nie nabywa od spółki żadnych usług, dostaw czy też robót budowlanych, a więc nie następuje żadne przysporzenie na rzecz gminy. Relacje prawne powstające pomiędzy gminą a spółką nie mają w żadnym razie charakteru umowy dwustronnie zobowiązującej, na mocy której każda ze stron ma uzyskać określone przysporzenie. Relacje te mają natomiast charakter stosunków właścicielskich. Jeżeli zatem jednostka samorządu terytorialnego zleca wykonywanie zadań w celu prowadzenia działalności w sferze użyteczności publicznej samorządowej spółce prawa handlowego, wówczas nie mamy do czynienia z zamówieniem publicznym (art. 2 pkt 13 ustawy p.z.p.)” – można przeczytać w odpowiedzi wiceministra rozwoju.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane