Jabłka są drogie, a będziemy za nie płacić jeszcze więcej, bo plony były niższe nie tylko w Polsce, ale w całej Unii i w Indiach.

Produkcja owoców z drzew ogółem spadła w tym roku o 9 proc., a z krzewów o 6 proc. – wynika z danych ogłoszonych przez Główny Urząd Statystyczny. Produkcja warzyw gruntowych szacowana jest na poziomie o 3 proc. niższym niż przed rokiem.

Dotkliwy spadek dotyczy m.in. zbiorów jabłek, które okazały się niższe o 9 proc. Mniejsza podaż szybko przełożyła się na rynek – ceny tych owoców są już prawie dwukrotnie wyższe niż przed rokiem, a soki z nich najdroższe od 15 lat. Rok temu za kilogram jabłek średnio płaciliśmy 3,07 zł, dziś – 4,25 zł. Najdroższe odmiany kosztowały 4,75 zł, a obecnie, jak podaje portal Dlahandlu.pl – 8,99 zł.

Ceny owoców i warzyw

Jak zauważa Mariusz Dziwulski, ekspert rynku rolno-spożywczego z Banku PKO BP, ceny owoców i warzyw w polskich sklepach, z uwagi na lokalność rynku i duże znaczenie Polski w światowej produkcji i eksporcie, w znacznej mierze uzależnione są od poziomu krajowej produkcji. – Mniejsza tegoroczna produkcja będzie oznaczać wzrost cen. Niemniej poza uwarunkowaniami wewnętrznymi istotny wpływ na rynek ma sytuacja na światowym rynku soków owocowych, która przekłada się na notowania cen jabłek kierowanych do przetwórstwa – tłumaczy ekonomista.

– My płacimy rolnikom w tym roku ok. 20 proc. więcej, bo na rynku jest mniej jabłek. Nasze koszty – sortowania, pakowania, transportu – przez rok poszły mocno w górę, ale nie przenieśliśmy ich w całości na sklepy. Sprzedajemy o ok. 25–30 proc. drożej niż przed rokiem – mówi Krystian Soszka, prezes firmy IDEALSAD. – Dziś kilogram najpopularniejszych odmian jabłek, czyli szampion czy ligol, skupujemy za 1,4 zł, a do sklepów sprzedajemy za 2,8 zł – tłumaczy. Krystian Soszka dodaje, że ogółem na rynku może być nawet ok. 30 proc. mniej jabłek niż przed rokiem.

Niższe zbiory

Niższe zbiory tegoroczne to przede wszystkim efekt niekorzystnej dla wegetacji pogody, w tym w szczególności niskich temperatur w maju oraz późniejszej suszy. Paulina Kopeć ze stowarzyszenia Unia Owocowa spodziewa się, że w przyszłym roku zaburzenia atmosferyczne mogą się nasilić, a w konsekwencji może nastąpić dalszy spadek produkcji owoców. – Zmiany klimatyczne są coraz silniejsze, coraz częściej mierzymy się ze skutkami przymrozków, powodzi, huraganów czy wysokich temperatur. Produkcja spada również z powodu wzrostu kosztów energii, środków ochrony roślin czy opakowań – wylicza. Dodaje, że problemem dla branży jest brak pracowników, co powoduje, że w ostatnich sezonach nie wszystkie owoce i warzywa zostały zebrane na czas. Jej zdaniem w przyszłym roku ceny jabłek mogą dalej iść w górę, choć krajowa podaż nieco zbalansuje się przez ich mniejszy eksport.

Podobnie ocenia Mariusz Dziwulski, który podkreśla, że Polska jest eksporterem netto większości produkowanych w kraju owoców i warzyw oraz przetworów owocowo-warzywnych. – Zmiany w produkcji z pewnością poskutkują zmniejszoną sprzedażą zagraniczną jabłek, zmniejszy się również eksport mrożonych owoców, takich jak maliny oraz niektórych koncentratów soków owocowych, tj. jabłkowego i porzeczkowego – ocenia ekonomista Banku PKO BP. On również zakłada, że ceny jabłek przynajmniej do połowy 2024 r. będą rosnąć, na co będą mieć wpływ dodatkowo słabsze zbiory tych owoców w UE oraz w Indiach.

Bezpośredniego wpływu na nasz rynek jabłek nie mają producenci z Ukrainy. – Patrząc ogólnie na owoce i warzywa, to oczywiście import ze Wschodu jest zagrożeniem. Mieliśmy zaburzenia związane z ukraińskimi mrożonymi malinami, zagrożone są też nasze truskawki czy borówki. Natomiast jeśli chodzi o jabłka, to prawie 100 proc. rynku jest z krajowej produkcji, bo nasi przetwórcy i dystrybutorzy bazują na lokalnych dostawcach – ocenia Paulina Kopeć. Zwraca jednak uwagę, że ukraińskie jabłka stanowią coraz większą konkurencję na rynkach trzecich. – Będziemy coraz mocniej rywalizować z Ukrainą o rynki Bliskiego Wschodu, UE czy USA. Jakość ukraińskich jabłek odstaje od polskich, ale oni mają znacznie niższe koszty produkcji – wskazuje. ©℗

Szacunkowe zbiory warzyw i owoców w 2023 r. / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe