Obecnie świadczenia emerytalne i rentowe dla rolników reguluje ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jednolity: Dz.U. 2013, poz. 1403, dalej: ustawa). Jak pisze dr Wojciech Kobielski - autor raportu "Koncepcja reformy systemu emerytalno-rentowego rolników" (wydany przez fundację Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej) - celem ustawy z 1990 r. było objęcie ubezpieczeniem społecznym rolników i ich bliskich, dla których praca w gospodarstwie była jedyną drogą zarobkowania. Ustawa sprzed ćwierć wieku dotrwała do dziś niezmieniona w najważniejszych kwestiach. Czas jednak znacząco zmienił oblicze polskie wsi

- Od czasu wejścia w życie ustawy z 1990 r. w jej zapisach dokonano stosunkowo niewielu zmian, te zaś które wprowadzono wynikały z doraźnych potrzeb dostosowania do zmieniających się przepisów w otoczeniu prawnym ustawy i nie maiły charakteru zmian systemowych. W zasadzie więc przyjęte wtedy rozwiązania obowiązują od ponad 23 lat w niezmienionym kształcie. Przez te lata jednak diametralnie zmieniła się sytuacja gospodarcza naszego kraju, w tym także sytuacja wsi i rolnictwa. Przybyło rolników gospodarujących na dziesiątkach, a nawet setkach hektarów. Coraz bardziej różnicują się nie tylko rozmiary działalności rolniczej, ale również poziom dochodów rolniczych. - pisze we wstępie do swojego raportu dr Kobielski.

Autor raportu już na wstępie zaznacza, że jest zwolennikiem utrzymania dopłat budżetu państwa do świadczeń dla rolników. Ponadto jest też zwolennikiem tego, by ustawa sprzyjała zmianom strukturalnym na wsi. Kobielski uważa też, że należy utrzymać odrębny system ubezpieczeń dla rolników wraz z obsługującym go KRUS-em.

KRUS, czyli tanie ubezpieczenie

Aby podlegać ubezpieczeniu w KRUS wystarczy obecnie posiadać gospodarstwo rolne (nie dotyczy to działów specjalnych produkcji rolnej). Sami rolnicy płacą prosty podatek rolny wyliczany na podstawie hektarów przeliczeniowych. Tak niskie wymogi bycia ubezpieczonym w KRUS tworzą nieszczelny system podatny na nadużycia.

Autor raportu zwraca uwagę, że ubezpieczenie w KRUS wynika z samego faktu posiadania gruntów rolnych, a Kasa nie może kontrolować, czy ktoś faktycznie zajmuje się rolnictwem. To może rodzić patologie. Osoby pracujące poza rolnictwem tylko z samego faktu posiadania gruntu rolnego korzystają w ten sposób z "taniego ubezpieczenia" (zamiast płacić wyższe stawki w ZUS).

Ponad połowa (51,9 proc.) ubezpieczonych w KRUS ma zaledwie od 1 do 5 hektarów gruntów rolnych

- Niewątpliwie ustawa w obecnym kształcie nie zasługuje na obronę. - ocenia w raporcie Kobielski. Dalej uściśla, że chodzi w pierwszym rzędzie o zreformowanie tej części ustawy, która dotyczy kwestii emerytalnych i rentowych.

Raport warszawskiej fundacji postuluje, by ubezpieczeniu rolniczemu podlegały tylko osoby faktycznie prowadzące działalność rolniczą i osiągające z tego tytułu przychód. Ponadto gospodarstwa, które produkują na rynek powinny być - z zachowaniem proporcji - przez prawo traktowane jak przedsiębiorstwa. Według Kobielskiego każdy rolnik powinien mieć możliwość łączenia pracy w gospodarstwie z działalnością pozarolniczą bez utraty prawa do ubezpieczenia z KRUS-u. Składki na ubezpieczenie rolnicze powinny być powiązane z poziomem osiąganego dochodu lub przychodu. Aby tego dokonać konieczne jest zobligowanie rolników do rachunkowości lub opodatkowanie ich PIT-em. Wprowadzenie w rolnictwie podatku dochodowego powinno być według raportu powiązane z objęciem wszystkich posiadaczy nieruchomości rolnych podatkiem majątkowym.

Rolnicy pokrywają składkami tylko 10 proc. kosztów wypłacanych im świadczeń z KRUS

W docelowym kształcie ubezpieczeń rolniczych postuluje się ponadto odejście od zdefiniowanego świadczenia (czyli np. określonej wartości emerytury) i przejścia do zdefiniowanej składki. 

Obecnie jedynie 5 proc. ubezpieczonych w KRUS (81 tys. rolników) prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą

Sama działalność rolnicza - jak rekomenduje raport - powinna być traktowana jak działalność gospodarcza w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Każda osoba, które chciałaby być objęta ubezpieczeniem rolniczym, powinna zostać ujęta w krajowym systemie ewidencji producentów rolnych, który miałby być częścią Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Co z osobami, które nie osiągają dochodów ze swoich gospodarstw? Raport odpowiada, że takie osoby należy objąć systemem pomocy społecznej, który jest czym innym niż ubezpieczenie w KRUS czy ZUS.

Emerytura rolnika po reformie zalecanej przez raport byłaby zależna od wysokości opłaconych składek. Jednocześnie państwo powinno gwarantować wypłatę po 25 latach składkowania emerytury minimalnej (w razie gdyby emerytura wyliczona ze składek była od niższa od minimalnej).

Cały raport dostępny tutaj>>>