Aby sytuacja na rynku pracy się nie pogarszała, przez kolejne pięć lat przedsiębiorstw wa musiałyby każdego roku tworzyć co najmniej 400 tys. miejsc pracy netto. A w zeszłym roku nadwyżka nowych posad nad zlikwidowanymi wyniosła tylko 88,5 tys.
Od kilku lat przedsiębiorcy tworzą więcej miejsc pracy, niż ich likwidują. Jeśli doliczyć do tego etaty zwalniane przez osoby przechodzące na emeryturę, zaskakujący wydaje się wzrost stopy bezrobocia. To tylko jednak pozorna zależność. Bezrobocie nakręcają co roku absolwenci szkół z wyżu demograficznego. Niedawno dołączyli do nich samozatrudnieni, z których usług zaczęto rezygnować. Osoby „na firmie” zaczęły ją po prostu zawieszać.
Ten wstrętny wyż
W ubiegłym roku w firmach zatrudniających co najmniej jedną osobę powstało 465 tys. nowych miejsc pracy. W tym czasie przedsiębiorcy zlikwidowali 376,5 tys. etatów – podał GUS. Przybyło więc w sumie 88,5 tys. miejsc pracy, czyli o 41 proc. mniej niż w roku poprzednim. Równocześnie na emerytury i renty z tytułu niezdolności do pracy przeszło nieco ponad 170 tys. osób – w części na ich miejsce zatrudniano nowych pracowników.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.