statystyki

Mobbingowi w Polsce sprzyja brak wiedzy. Pracownicy korporacji zazwyczaj przegrywają sprawy sądowe [WYWIAD]

autor: Kacper Leśniewicz20.10.2018, 16:00; Aktualizacja: 20.10.2018, 16:32
Mobbing, praca

Bez jakich dowodów na nękanie przez szefa nie ma sensu w ogóle zawracać sobie głowy sądem?źródło: ShutterStock

Istnieje wiele pokus, by zamiatać sprawy o nękanie pracowników pod dywan. Sprzyja temu m.in. hierarchiczna kultura organizacyjna - tłumaczy w wywiadzie dla DGP Grzegorz Ilnicki, prawnik, specjalista prawa pracy, który doradza przy wdrażaniu polityk antymobbingowych i antydyskryminacyjnych.

Jak najczęściej kończą się w sądzie sprawy o mobbing, które wytaczają tzw. białe kołnierzyki – czyli pracownicy umysłowi korporacji, dużych instytucji itd.

Najczęściej kończą się przegraną pracownika. Przyczyn jest wiele, ale chciałbym zwrócić uwagę na dwie. Po pierwsze, sądy stosują bardzo rygorystycznie definicję mobbingu, zbytnio ją zawężając. Wielu sędziów oczekuje dla uwzględnienia powództwa bardzo jednoznacznych przejawów mobbingu, a to zjawisko jest tak wielopoziomowe i różnorodne, że wymyka się schematom. Prawnicy zresztą zbyt często sięgają po pojęcie mobbingu, kiedy przysługuje im zwykłe roszczenie o ochronę dóbr osobistych pracowników. Wielu kolegów zastanawia się, czy takie sprawy należy kierować do sądu cywilnego czy sądu pracy, co już wskazuje, że ta ścieżka jest słabo przetarta. Oczywiście w relacjach z pracodawcą właściwy będzie sąd pracy. Sam jestem zwolennikiem nieposługiwania się w takich postępowaniach pojęciem mobbingu. Myślę, że należy się koncentrować na opisaniu stanu faktycznego sprawy, wykazaniu krzywdy pracownika i ewentualnego rozstroju zdrowia. Resztę należy pozostawić sądowi wraz z otwartą furtką do sięgnięcia po przepisy antymobbingowe kodeksu pracy lub te, które odnoszą się do ochrony dóbr osobistych i godności pracownika. Obowiązkiem pracownika jest wykazać, że określone zdarzenia miały miejsce. Reszta jest zadaniem sądu. Ta logika procesu wynika jeszcze z prawa rzymskiego i ciężar wykazania faktów nakłada na strony, dla sądu rezerwując ich ocenę prawną.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Uparta(2018-10-21 08:20) Zgłoś naruszenie 117

    Polacy to naród w którym procentowo bardzo wiele osób to potomkowie alkoholików. Świadczy o tym choćby udowodniona naukowo obecność genu odpowiadającego za zwiększona tolerancję na alkohol, ale naiwny byłby ktoś kto twierdziłby że jest to jedyny skutek setek lat chlania i życia w paranoicznym świecie ciągłego zamroczenia. Innym efektem jest skrzywiona psychika wielu osób (niekoniecznie genetycznie, ale na pewno kolektywnie), a więc największa na świecie neurotyczność (fakt naukowy, = zawiść, podejrzliwość, ksenofobia, etc), niskie poczucie własnej wartości, sadyzm, megalomania, brak empatii, tolerancja dla łamania prawa i inne cechy z ciemnej strony mocy. Za granicą jest tego autentycznie mniej, a pracownicy korporacji żyjąc trochę w rozkroku pomiędzy zachodem, a Polską czują się pokrzywdzeni, bo chcą wartości zachodnich: tolerancji, szacunku, różnorodności, otwartości, koleżeńskości, a często dostają coś zupełnie odwrotnego pod przykryciem fałszu, manipulacji i okraszone solidną dawką cech że spektrum ciemnej triady. W Polsce dochodzenie swoich praw też jest na pokaz, bo u nas ludzi się nie szanuje, tylko się nimi gardzi, a więc z definicji nie mają oni praw, a ustawodawstwo zostało dostosowane, bo zachód tak sobie wymyślił

    Odpowiedz
  • oskubana owca(2018-10-20 17:46) Zgłoś naruszenie 1013

    Chamstwo i mobbing wobec drugiego człowieka wnoszą kapłani. Rządzący całują ich po rękach i dają kasę suwerena - to jest dopiero hojność niewolnika przy żłobie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kierownik(2018-10-20 21:40) Zgłoś naruszenie 80

    Nie trzeba korporacji. Bodzio uprawia mobbing wobec niektórych pracowników, z wyjątkiem tych cycatych i chętnych oraz tych, którzy przynoszą mu osobistą korzyść i dobrze chronią jego tył-ek. Zgnilizna. Marysia usta ci już spuchły.

    Odpowiedz
  • przenikiwa ocena Upartej(2018-10-21 10:48) Zgłoś naruszenie 44

    Doskonały opis wzajemnego traktowania się w kraju, bez względu na płeć. Im większy cham i oszust tym ma większy szacunek np. Rydzyk, Pinokio i partyjniacy. Np ., PO niewiele się od PiS różni. Np. p. prokurator Mag.Kołodziej - pozwala na bicie i poniewieranie kobiet przez narodowców.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane