statystyki

Bez pracy i bez chęci do zyskania wiedzy. Dlaczego nie chcemy zwiększać szans na rynku pracy?

autor: Marek Chądzyński28.06.2018, 08:03; Aktualizacja: 28.06.2018, 08:55
bezrobotny-praca

Trwale bezrobotni potrzebują głębszej interwencji i mocnego wsparciaźródło: ShutterStock

Ani bezrobotni bez kwalifikacji, ani pracownicy o najmniejszych kompetencjach nie chcą się szkolić, by zwiększać swoje szanse na rynku

Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ubiegłym roku zaledwie 4,2 proc. z grupy bezrobotnych nieposiadających kwalifikacji zawodowych skorzystało ze szkoleń finansowanych przez urzędy pracy. W poprzednich latach było jeszcze gorzej, w 2016 r. zdobyć wiedzę próbowało jedynie 3,7 proc. bezrobotnych z tej grupy.

W danych resortu widać jeszcze jedną zależność: im niższe wykształcenie bezrobotnego, tym większa bierność w zdobywaniu nowych umiejętności. Spośród bezrobotnych z wyższym wykształceniem douczało się prawie 6 proc., w grupie z wykształceniem średnim – ponad 6 proc. Dla porównania wśród bezrobotnych po zawodówkach szkoliło się jedynie 3,4 proc., zaś z grupy z wykształceniem gimnazjalnym i niższym – zaledwie 2,4 proc.

Według resortu polskie wyniki nie odbiegają szczególnie od europejskich. We wszystkich krajach UE im niższy poziom wykształcenia, tym niższa aktywność edukacyjna osób dorosłych. Resort tłumaczy, że osoby bez kwalifikacji mogą być dodatkowo obciążone lękiem przed podejmowaniem aktywności w zdobywaniu wiedzy związanym z porażkami edukacyjnymi w przeszłości. A poza tym obecna dobra sytuacja na rynku pracy może usypiać ich czujność: łatwo o zatrudnienie nawet przy prostych pracach, co daje złudne poczucie, że nie trzeba poszerzać swoich kwalifikacji.

To ostatnie spostrzeżenie potwierdzają eksperci. Mateusz Żydek z firmy Randstad Polska zajmującej się m.in. doradztwem personalnym mówi, że na rynku rośnie zapotrzebowanie również na osoby nisko wykwalifikowane.

– Co widać w coraz wyższych stawkach, jakie oferują im pracodawcy. Szczególnie widoczne jest to w niektórych regionach, np. w Wielkopolsce – mówi Mateusz Żydek.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (22)

  • Przykałd idzie od Tuska(2018-06-28 10:53) Zgłoś naruszenie 2911

    a poco pracować ? Tusk okradnie nas wstecznie z Emerytury ,co do II filaru POwie "udowodnijcie moi że te pieniądze są Wasze (dzidziczone) i bezkarnie w ramach zdrady dyplomatycznej "odpłynie na wycieczkę zycia do Maciu Piciu i bez wyboru narodu na szefa PE. Sam cpał ,pił wode ,dorywczo szukał pracy , robił burdy na stadionach ,okradł zatrudnionych od 15r zycia a On i Jego synek co --majlują i to za jaka kase. Kto Im co zrobi.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • gość(2018-06-28 11:19) Zgłoś naruszenie 241

    urzędy pracy to FIKCJA!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Znawca(2018-06-28 12:15) Zgłoś naruszenie 223

    Dobre sobie, te wszelkie szkolenia, czy studia podyplomowe można sobie wsadzić, bo to głównie sama teoria opierająca się na skrótowym pitu-pitu, rozwiązaniu jakiegoś śmiesznego testu i otrzymaniu nic nie wartego dyplomiku, na którego pracodawcy wybuchają śmiechem. Znam tę sytuację od podszewki, tak i jak to, że za tymi kursami, czy szkoleniami, zwłaszcza finansowanymi przez urząd najczęściej stoją znajomi królika, którzy robią to na odczep, byleby tylko kaskę przytulić. Dlatego takie żałosne teksty pseudodziennikarzyny oderwanego od rzeczywistości wzbudzają u mnie tylko politowanie. Dopóki nie będzie, tak jak np. w Niemczech współpracy między urzędami pracy, a przedsiębiorcami, gdzie kursant, poza szkoleniem uczy się także praktyki, terminując i ucząc w danym zakładzie, otrzymując za to oczywiście, jakąś skromną zapłatę, to nie ma o czym mówić, żeby było lepiej, tym bardziej, że pracodawcy od razu chcą alfę i omegę na stanowisku, byle w człowieka nie inwestować, a urzędy chcą jak najszybciej ludzi wypchnąc z systemu, byleby tylko statystyki się zgadzały.

    Odpowiedz
  • kiepskie czasy, kiepska okolica(2018-06-29 09:40) Zgłoś naruszenie 211

    Przecież i tak nikt nie szanuje tego, że masz wiedzę czy wykształcenie. Jak się jest pracownikiem fizycznym, to się z tobą liczą, bo w każdej chwili możesz rzucić robotę i znajdziesz inną podobna pracę. Jak pracujesz umysłowo, to uważają, że można cie traktować jak zero.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Wiedzy !!!???? Bua ha ha ha...(2018-06-28 20:29) Zgłoś naruszenie 200

    Znam to od strony Firm szkoleniowych bo sam w tym biorę udział....przerabia się kasę i tyle. Nikt jeszcze żadnej Wiedzy na kursie nie uzyskał...A Kasę szkolący i owszem.

    Odpowiedz
  • jak się Rozwijać ?????(2018-06-28 10:51) Zgłoś naruszenie 191

    Jak w KAŻDEJ Firmie już w chwilę po zatrudnieniu ogłasza się redukcje etatów i wprowadza atmosferę zagrożenia. Te czasy są syfiaste

    Odpowiedz
  • nina(2018-06-28 20:07) Zgłoś naruszenie 166

    urzędy pracy są oderwane od rzeczywistości panie tam pracujące i kierujące ludzi na staż to istne kosmitki bo stażysta nie dość że za 900 złoty brutto ma przeżyć miesiąc to jeszcze z tego musi pokryć koszty dojazdu nie życzę nikomu żeby musiał skorzystać ze stażu z up

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • kolo(2018-07-02 12:56) Zgłoś naruszenie 151

    od kiedy zrobilem doktorat nie moge znaleźc pracy, smutna rzeczywistosc, potrzebaa ludzi głupich, takie zapotrzebownie gopodarki

    Odpowiedz
  • nina(2018-06-30 08:33) Zgłoś naruszenie 80

    nasz kraj jest pod tym względem chory co z tego że znasz przepisy kodeksy wiesz że dużo umiesz i co z tego otóż nic bo wymagany jest do pracy 2 letni staż ew 5 letnie doświadczenie nic ci takie szkolenie nic nie da bo im więcej umiesz tym bardziej będziesz sfrustrowany bo życie zmusi cię do podpisania umowy o pracę logice i zdrowemu rozsądkowi wbrew ale jak człowiek ma nóż na gardle to wszystko podpisze a rząd chowa głowę w piasek i nic nie widzi grunt że im jest dobrze

    Odpowiedz
  • obywatel.(2018-07-02 13:03) Zgłoś naruszenie 70

    Moje zdanie na temat pracy jest takie , żeby Balcerowicz ,ze swoją świta i doradcami amerykańskimi i posłami senatorami , tudzież ze związkami zawodowymi , którzy brali w tym udział , nie powinni zlikwidował dobrze prosperujących zakładów pracy i przemysłu , czyli gospodarki polskiej , to dziś nie byłoby tylu problemu ,z praca i nie musiało by w latach 2004 roku jak weszliśmy do Unii Europejskie , wyemigrować ,a mówiąc po polsku , wjechać za pracom i chlebem , jak to miało miejsce w XIX i na początku XX wieku i to jest pokłosie błędów minionych lat , minionego czasu nie da się cofnąć ,ani naprawić , to trzeba jednego pokolenie ,żeby to wyprostować , dlaczego w 2004 roku wyjechał tyle ludzi do innych krajów Unii Europejskiej ,za chlebem i pracom , bo w 1990 roku było 30 do 40 % bezrobocia , żeby nie wejście do Unii i Szeng-hen , była by bieda ubóstwo i nędza , nic po za tym , a posłowie , senatorowie , księża i cała reszta jak dziś żyli i żyją w przepychu i dobrobycie, tudzież w luksusie , paragrafując powiedzenie Urbana , że każdy Rząd się Wyżywi.!

    Odpowiedz
  • bez układów i łapówki,mogą do u...ranej śmierci(2018-07-02 15:04) Zgłoś naruszenie 60

    uczyć się półglówki.A prca za najniższą----dla wykształciucha.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • sass(2018-07-04 08:59) Zgłoś naruszenie 40

    PiS rozdaje spore pieniądze bez pracy, po co pracować skoro niepracujący dostają więcej od pracujacych i jeszcze im obiecują emerytury za nicnierobienie.

    Odpowiedz
  • fikor(2018-07-03 14:14) Zgłoś naruszenie 20

    Dokształcam się, coraz więcej pracy i co, więcej podatków na innych, mniej dla mnie pieniędzy i czasu dla siebie i rodziny. Do grobu to zabiorę, lepiej iść na garnuszek państwa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane