- Chcemy ukrócić praktykę wykorzystywania osób kierowanych na staż jako darmowych pracowników. Dlatego będzie wymóg zatrudnienia po jego zakończeniu - mówi w wywiadzie dla DGP Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
300 stron – prawie tyle liczy projekt ustawy o rynku pracy wraz z uzasadnieniem. Ma ona zastąpić obowiązujące od 14 lat przepisy o promocji zatrudnienia. Partnerzy społeczni i samorządy zwracają uwagę, że jak na tak ważny i obszerny akt prawny mieli mało czasu na zgłaszanie uwag.
Prace nad ustawą trwają już dwa lata, w tym czasie odbyłem wiele spotkań, gdzie dyskutowałem na temat tego, co zamierzamy zmienić w przepisach. Na konsultacje projektu było 30 dni, taki termin wynika z ustawy o organizacjach pracodawców, a ze względu na to, że czas ten przypadł akurat na okres wakacji, został wydłużony. Czeka nas jeszcze dyskusja nad projektem w Radzie Dialogu Społecznego. Mimo tak krótkiego czasu wpłynęło mnóstwo uwag: od ministerstw, pracodawców i związków zawodowych, ale też z pojedynczych urzędów pracy i konwentów powiatowych. Widać, że ustawa budzi wielkie zainteresowanie, w przypadku niektórych zmian otrzymujemy wręcz skrajne opinie.