Gdzie jeszcze pracuje się dla idei? Tym zawodom budżet państwa płaci gorzej niż dyskont

autor: Karolina Nowakowska19.11.2017, 09:00
pieniądze

Eksperci są zgodni: ustalanie wynagrodzeń w budżetówce jest wyłącznie uznaniowe.źródło: ShutterStock

W sferze budżetowej pracuje co piąty Polak. Większość z nich zarabia gorzej niż sprzedawca w dyskoncie.

wróć do artykułu

KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (67)

  • Mason i Cyklista(2017-11-19 12:25) Zgłoś naruszenie 6327

    Wolne w wakacje, to mają uczniowie, a nie nauczyciele. Nauczyciele pracują do połowy lipca (podsumowania, rozliczanie roku i nabór do szkoły), potem mają urlop mniej więcej w takiej ilości dni, jak każdy pracownik. Jeśli mowa o wakacjach nauczycieli, to trwają one 6 tygodni (przepisy oświatowe), a nie 60 dni, czyli 2 miesiące. Z tych 6 tygodni odliczamy soboty i niedziele (kto bierze urlop na dni wolne i święta?). Teraz policzmy: 5 dni pracujących w tygodniu razy 6 tygodni urlopu, czyli wakacji = ... Ile wyszło? Nadal 2 miesiące wolnego? W połowie sierpnia wracają do szkoły na egzaminy poprawkowe, rady pedagogiczne, szkolenia i po to, by przygotować wszystko do następnego roku szkolnego. Każdy pracownik ma prawo do 26 dni płatnego urlopu dodając weekendy wychodzi 54 dni, czyli prawie 2 miesiące tyle tylko, że nauczycielom liczy się wszystkie dni, a innym tylko robocze. z tego wynika to głupie wyliczenie i powtarzany stereotyp. Poza tym jak ktoś sobie dobrze ustawi urlop, tzn. weźmie wolne 1 maja pokombinuje ze świętami może mu wyjść nawet więcej wolnego niż nauczycielom. Kolejną sprawą jest to, że z latami pracy ilość przysługującego urlopu się zwiększa np. po 25 latach pracy są to już 34 dni płatnego urlopu czyli ponad 2 miesiące. Niemal każdy ma: 52 razy weekend + 26 dni urlopu + 13 dni wolnych ekstra (święta/święta państwowe) = 143 dni wolnych. Poza tym nauczyciele nie mają żadnej trzynastki. Nie istnieje coś takiego. Jest wyrównanie niedopłaty, czyli otrzymują jednorazowo to, czego im nie wypłacono właściwie w ciągu roku. Nie dostają ekstra pieniędzy, a to co i tak otrzymać powinni, ale ktoś źle im to policzył. Nie jestem nauczycielem, ale kiedyś podczas jednaj z publicznych nagonek na belfrów sprawdziłem to wszystko, policzyłem i wyciągnąłem wnioski. Pamiętam je do dziś.

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • wcw(2017-11-19 10:07) Zgłoś naruszenie 623

    Mało zróżnicowane te przykłady zawodów. Można jeszcze dodać przykłady zarobków w inspekcjach sanitarnych, budowlanych, ochrony środowiska...itd. Zarobki na poziomie minimum (plus ewentualne stażowe). Nieźle państwo dba o bezpieczeństwo obywateli.. (ironia).

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • wrocław(2017-11-19 10:01) Zgłoś naruszenie 504

    Operator numeru alarmowego 112 zarabia 1700 na rękę. Praca zmianowa po 12h/7 dni w tygodniu. To jest patologia!!!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • patologia od lat(2017-11-19 10:17) Zgłoś naruszenie 427

    Wszyscy co narzekają niech pamiętają,że prywaciarze ale nie tylko oni - dają robotę, ale by dobrze płacić- to milczą.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • xxxxx(2017-11-19 12:41) Zgłoś naruszenie 415

    Tak, spada bezrobocie bo część bezrobotnych przyjmuje staże za 800zł miesięcznie, a pracuje jak normalny pracownik, żeby mieć chociaż na suchy chleb. Porównajcie mandaty do zarobków, bo z tego powodu rodzi się agresja w młodych ludziach. Syn pracuje na stażu, uczy się zaoczne. Nie dalej niż w piątek, pracował do 15, od 16 zaczął naukę, dzień wcześniej zapłacił za mieszkanie, które wynajmuje bo nauka i praca jest ponad 50 km. od miejsca zamieszkania, a w piątek jeszcze czesne za szkołę. Została mu 9 zł, miał zamiar kupić bułkę, a 8 zł zostawić na autobus do domu ale akurat jechał MPK wsiadł bo był już bardzo zmęczony, żeby przejechać kilka przystanków. Biletu nie kupił bo nie miał za co, kontrola mandat 243zł. Przywiózł ten mandat mamie do zapłaty, był bardzo rozgoryczony. Mama ma już długi bo nie starcza na chleb z głodowej renty, jaką dostaje po 34 latach pracy w budżetówce niskiego szczebla. Dokąd zmierzamy, jak żyć. Może za mandaty zamykajcie do więzienia.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Ziobro - minister biedaków(2017-11-19 11:05) Zgłoś naruszenie 402

    Więc tak: goniec sądowy - najniższa krajowa (2000zł BRUTTO). Referent stażysta p.o. sekretarza sądowego - najniższa krajowa + 39zł. Sekretarz sądowy z pięcioletnim stażem 2430zł BRUTTO. Oczywiście + "trzynastka" i "karpik" (300zł BRUTTO na Boże Narodzenie dla "dzietnych").

    Odpowiedz
  • GOŚĆ .(2017-11-19 11:10) Zgłoś naruszenie 397

    I jeszcze dołożę jak na kościół to pieniądze są a dla ludzi z budżetu zawsze brakuje ,pracuję w szpitalu i coś na ten temat wiem .patologiczny rząd planuje zburzyć pałac kultury i ta inwestycja ma kosztować miljony złotych ,

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • GOŚĆ .(2017-11-19 10:56) Zgłoś naruszenie 375

    Nami rządzą patologia złodzieje i tępota .

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kazimierz M(2017-11-19 12:58) Zgłoś naruszenie 3262

    Nie mam nic wspólnego z dyskontem ale obiektywnie muszę powiedzieć że tam kasjerzy harują, a w budżetówce często tnie się jarząbka.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Czytelnik(2017-11-19 11:54) Zgłoś naruszenie 310

    Przed wojną(1938r) urzędnicy państwowi płace mieli podzielone na dwadzieścia grup uposażenia.Prezydent 4000 zł, a początkujący nauczyciel 200zł. To dwieście złotych pozwalało utrzrymać skromnie rodzinę przez miesiąc.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • antyurzędas(2017-11-19 11:08) Zgłoś naruszenie 287

    Zrobić tak by co dziesiąty pracował w budżetówce i zarobek będzie dwa razy większy. Zredukować ilość kretyńskich przepisów i zarządzeń i będą mieli mniej do roboty.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Elena(2017-11-19 10:41) Zgłoś naruszenie 2550

    jeżeli ktoś przez 29 lat jest młodszym bibliotekarzem to niech się cieszy, że jeszcze go zatrudniają.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • wjw(2017-11-19 14:07) Zgłoś naruszenie 233

    Czyli po staremu jak w PRL: Jak rząd mówi, że da to mówi. A jak mówi, że zabierze to zabiera...

    Odpowiedz
  • urzędnik(2017-11-19 10:44) Zgłoś naruszenie 213

    Od 1.01.2016 r. decyzją Ministra Sprawiedliwości podniesiono maksymalne wynagrodzenie zasadnicze urzędników prokuratury na tzw. samodzielnych stanowiskach z 7 000,- zł. do... 12 000,- zł. (Dz. U. z 2015 r. poz. 2322). Zakładając, że niektórzy mają taką zasadniczą (a podobno mają!), musieli dostać w ub. roku co najmniej 5 000,- zł. podwyżki na zasadniczej (łącznie z 20-proc. dodatkiem za wysługę daje to 6 000,- zł. podwyżki!). Oczywiście mogą na to liczyć nieliczni zajmujący wyższe stanowiska, tylko, czy muszą oni być rzeczywiście aż tak wysoko wynagradzani? Po co w ogóle była ta zmiana, skoro dotyczy jedynie wybrańców, którzy i tak zarabiali nieźle, podczas gdy dziewczyny w sekretariatach prokuratury zarabiają często mniej od dziewczyn na kasie w markecie, a wykonują o wiele bardziej złożoną pracę? Właśnie przed chwilą słuchałem ciekawej audycji radiowej o tym, że sam tylko wzrost PKB nie świadczy o jakości życia, bo bardzo ważny jest poziom nierówności dochodów. Obecny rząd podejmuje szereg działań socjalnych, w kierunku wyrównywania dochodów, natomiast w tym przypadku zmiana raczej stworzyła warunki do większej polaryzacji wśród pracowników sądów i prokuratury. Swoją drogą ciekawe, czy niektórzy urzędnicy prokuratury mają rzeczywiście 12 000,- zł. zasadniczej, co daje z dodatkiem za wysługę (zakładając co najmniej 20-letni staż pracy) 14 400,- zł., nie licząc dodatku funkcyjnego, który też dostają, a którego maksymalna wysokość wynosi w tej chwili 2 252,- zł., a więc razem może być 16 652,- zł. Jeśli to prawda, to jest to po prostu skandaliczne! (Urzędnik może też dostać tzw. dodatek specjalny za okresowe zwiększenie obowiązków do 40 % wynagrodzenia zasadniczego i jeśli ktoś z wybrańców by go dostał, to dawałoby w sumie ponad 21 tys. zł.) Oczywiście są jeszcze premie, nagrody uznaniowe, nagrody jubileuszowe i odprawy emerytalne, a przynajmniej te dwie ostatnie zależą wprost od zarobków danego urzędnika, a więc jeśli ktoś ma 2 tys. zł. zasadniczej (jest to minimalna zasadnicza urzędnika prokuratury), to również dostaje odpowiednio mniejsze np. jubileusze, natomiast jeśli ktoś ma 12 tys. zł... No, to żyć, nie umierać! Nie należy się więc dziwić, że urzędnicy prokuratury się buntują, a niektórzy, zwłaszcza młodsi, po prostu odchodzą z pracy, a pieniądze wydane na ich szkolenie idą na marne...

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • adw(2017-11-19 10:25) Zgłoś naruszenie 199

    Adwokat za prowadzenie sprawy z urzędu np. roszczenia niemajątkowe z zakresu prawa pracy, o alimenty, spadkowej - 60,- zł za instancję (dojazdy do sądu, korespondencja, utrzymanie kancelarii).

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mm(2017-11-19 14:16) Zgłoś naruszenie 171

    Aby wydać pozwolenie na budowę urzędnik musi ocenić projekt budowlany pod względem zgodności z plam miejscowym, warunkami technicznymi (i inne z 35 Prawa bud). Innymi słowy robi coś na kształt sprawdzającego projektanta, bo później musi się pod projektem " podbić" i decyzja otwiera drogę inwestorowi do realizacji. Da się ocenić ile rynek płaci za podobne usługi.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • a tu rzeczywistośc skrzeczy(2017-11-19 14:31) Zgłoś naruszenie 155

    Nie da się z podatków utrzymywać armii urzędników świeckich i duchownych. Przy czym największe podatki płacą ci najmniej zarabiający, a zmuszeni utrzymać mieszkanie, wyżywić się, leczyć się prywatnie bo służba zdrowia jest od brania składek i przewodzący lekarzom, potomek szlachty i ludzi kleru, K. Radizwił kasę daje swoim fąflom ale już nie rezydentom. Kler zwolniony z wielu podatków, płaci grosze do budżet, za ZUS płaci śmieszne grosze. Agenci/tki Rzymu Nostra mieszkania mają darmo, lekarza darmo to i dla wiernych g zostaje, a i przy okazji dla niewierzących. Nędza dla większości. Dla bogatych jeszcze optymalizacje podatkowe, raje podatkowe. Rzym to dopiero prastara piramida finansowa. Amber Gold, Das Coin to drobiazgi, przy tej mafii.

    Odpowiedz
  • PorzadnyPolak(2017-11-19 10:46) Zgłoś naruszenie 1321

    Już dawno pisałem do różnych rządzących że mam pomysł aby w Polsce a nawet całym świecie było lepiej a mianowicie wprowadzić dodatkowy podatek dla ludzi którzy np. W Polsce zarabiają powyżej 7-8 tyś.zl powiedzmy 30 % Ale uzyskane pieniądze nie do budżetu bo by je rydzyk przejął ale na podwyżki dla najmniej zarabiających i tak jak ktoś zarabia 1500zl dostaje ż 1000albo więcej podwyżki zaczyna myśleć nowy telewizor nowa lodówka nowy piec w końcu nowy samochód nastąpiłby wzrost gospodarczy gdzie później mogliby i więcej zarabiać złodzieje którzy teraz zarabiają krocie ale nikt tego nie zrobi bo nikt sobie z pod ryje nie weźmie i tu jest problem

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Marycha (2017-11-20 08:38) Zgłoś naruszenie 1329

    A więc urzędnicy na co czekacie, przechodźcie do dyskontów. Wielokrotnie widziałam jak pracują urzędnicy. Gdyby tak poszukać pracy na państwowym etacie to jak jest praca to tylko dla znajomych więc nie kłamcie bo i tak nikt w to nie wierzy, że tak wam źle.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • gdzie jest prawda(2017-11-19 13:02) Zgłoś naruszenie 523

    Kłamliwy pełen manipulacji artykuł-wstyd zawiodłem się na rzetelności Gazety-wywalcie panią redaktor, gdyż zanika poziom gazety-znam rzeczywistość z autopsji gdyż pracowałem na garnuszku państwowym i jako kasjer.Pozdrawiam.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane