Zmiana nazwy jednostki organizacyjnej funkcjonującej w obrębie danego zakładu pracy nie oznacza jego reorganizacji, która uzasadniałaby zwolnienie pracownika – stwierdził Sąd Okręgowy w Warszawie.
Reklama
J.K. był zatrudniony na stanowisku kierownika pracowni badania historii czytelnictwa w bibliotece. Do zakresu jego obowiązków należało m.in. prowadzenie badań nad społecznym funkcjonowaniem książki i prasy w wyznaczonym okresie, gromadzenie materiałów dotyczących tej tematyki, publikowanie wyników badań oraz ich upowszechnienie, a także współpraca z innymi analogicznymi ośrodkami naukowymi w kraju i za granicą.
Po pewnym czasie nastąpiła zmiana na stanowisku dyrektora biblioteki i jednocześnie zdecydowano o poszerzeniu zakresu zadań pracowni. W związku z powyższym zatrudniono w niej więcej pracowników. Jednostka zmieniła też nazwę na pracownię historii bibliotek i czytelnictwa. J.K. zgłosił nawet swoją kandydaturę na stanowisko kierownika wspomnianej jednostki organizacyjnej, jednak z uwagi na brak znajomości języka angielskiego nie przeszedł do dalszego etapu rekrutacji. Ostatecznie nowym kierownikiem został kto inny.
Z kolei mężczyzna po jakimś czasie otrzymał wypowiedzenie umowy o pracę z powodu likwidacji stanowiska pracy w związku ze zmianami organizacyjnymi, jakie zaszły u pracodawcy.
Wystąpił więc z pozwem przeciwko niemu, wnosząc o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne oraz o przywrócenie do pracy na dotychczasowych warunkach.
Sąd I instancji uznał powództwo za uzasadnione.
Zaznaczył, że nie jest powołany do badania zasadności i celowości zmian organizacyjnych u pracodawcy. Jest jednak uprawniony do ustalenia, czy stanowiły one faktyczną przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę.
Ostatecznie uznał, że zmiany organizacyjne miały charakter pozorny. W ich rezultacie dotychczasowa jednostka nie została bowiem zlikwidowana. Zmieniono jedynie jej nazwę oraz zwiększono zakres zadań. Z kolei stanowisko kierownika objęła po J.K. inna osoba.
Dlatego sąd uznał, że wypowiedzenie umowy o pracę było nieuzasadnione i naruszało art. 45 par. 1 kodeksu pracy.
Jednocześnie stwierdził, że przywrócenie powoda do pracy byłoby niecelowe, bowiem pracodawca oczekiwał od osoby kierującej pracownią znajomości języka angielskiego w stopniu bardzo dobrym. Z powyższych względów sąd orzekł o odszkodowaniu.
Apelację złożył pracodawca. Sąd II instancji uznał ją jednak za bezzasadną.
W jego ocenie nie może budzić wątpliwości, że proces, który polega jedynie na zmianie nazwy czy też zwiększeniu zadań konkretnej jednostki organizacyjnej, nie oznacza automatycznej konieczności rozwiązania stosunku pracy z jej dotychczasowym kierownikiem. Jedynie zmiana struktury organizacyjnej podmiotu polegająca na: podzieleniu jednostki, wydzieleniu dodatkowych komórek organizacyjnych, połączeniu dwóch lub większej liczby komórek organizacyjnych lub całkowitej likwidacji jednej z nich, ewentualnie całej jednostki, mogłaby uzasadniać konieczność likwidacji określonego stanowiska.
Dlatego w ocenie sądu podana w wypowiedzeniu przyczyna trafnie została oceniona jako pozorna, a tym samym wypowiedzenie złożone powodowi jest sprzeczne z przepisami prawa pracy.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 25 kwietnia 2017 r., sygn. akt XXI Pa 58/17.