statystyki

Nie wiadomo, jak prowadzić ewidencję pracowników tymczasowych. Łatwo o błąd i wykroczenie

autor: Łukasz Prasołek08.06.2017, 09:50; Aktualizacja: 08.06.2017, 10:33
Minimalna treść ewidencji to dane identyfikujące pracownika, a więc co najmniej jego imię i nazwisko oraz data rozpoczęcia i data zakończenia wykonywania pracy tymczasowej

Minimalna treść ewidencji to dane identyfikujące pracownika, a więc co najmniej jego imię i nazwisko oraz data rozpoczęcia i data zakończenia wykonywania pracy tymczasowejźródło: Inne
autor zdjęcia: Arne Lesmann

Od 1 czerwca pracodawcy użytkownicy muszą uwzględniać w niej nowy limit 18 miesięcy zatrudnienia. Nie ma jednak jasnych wytycznych co do sposobu zliczania okresów pracy.

Każda firma korzystająca z pracowników tymczasowych od początku czerwca musi prowadzić ich ewidencję i zliczać okresy zatrudnienia, aby nie przekroczyć 18 miesięcy korzystania z pracy danej osoby. Byłoby to bowiem wykroczenie, za które grozi obecnie grzywna od 1000 do 30 000 zł. W ustawie nie ma jednak przepisów dotyczących liczenia terminów. Będzie to więc trudne zadanie, zwłaszcza że – jak się wydaje – 18 miesięcy nie zawsze będzie równe 540 dniom, bo okres ten może mieć różną długość.

Nowy obowiązek

Zgodnie z nowo dodanym art. 14a ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (dalej: u.z.p.t.) pracodawca użytkownik ma obowiązek prowadzenia ewidencji osób wykonujących pracę tymczasową na podstawie umowy o pracę oraz umowy prawa cywilnego. Może być ona prowadzona w postaci papierowej lub elektronicznej, oddzielnie dla każdej osoby. W dokumencie tym uwzględnia się wszystkie okresy pracy wykonywane na rzecz danej firmy (pracodawcy użytkownika) bez względu na to, jaka agencja pracy tymczasowej zatrudniała pracownika oraz na podstawie jakiej umowy praca była wykonywana.

Od 1 czerwca 2017 r. limity dopuszczalnego korzystania z pracy tymczasowej dotyczą każdego pracodawcy użytkownika z osobna, a nie jak dotychczas agencji. Znika zatem w praktyce możliwość przerzucania pracownika pomiędzy agencjami i korzystania z jego pracy przez okresy trwające nawet po kilka lat. Zjawisko to określane było mianem pączkowania agencji, które miały często po kilka zarejestrowanych spółek z odrębnymi certyfikatami agencji zatrudnienia, co umożliwiało pracodawcom długofalowe korzystanie z takich pracowników przy współpracy z grupą spółek.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane