Outsourcing i pączkowanie pośredników – przez takie furtki agencje zatrudnienia mogą próbować obchodzić nowe ograniczenia.
Pośrednicy gorączkowo poszukują sposobów na omijanie przepisów, które mają ograniczyć długotrwałą pracę tymczasową. W czwartek, 1 czerwca, wejdzie w życie nowelizacja ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, która zakłada, że taki podwładny będzie mógł wykonywać usługi na rzecz konkretnego pracodawcy użytkownika przez maksymalnie 18 miesięcy (w okresie kolejnych trzech lat). I to bez względu na liczbę pośredników. Do tej pory ci ostatni wykorzystywali lukę w prawie i gdy zbliżał się termin upłynięcia limitu, przekazywali pracownika np. do swojej agencji córki. Ta kierowała zatrudnionego do tej samej firmy co agencja matka, ale limit liczył się od nowa (było to tzw. pączkowanie agencji).
Po zmianie taki sposób ich obchodzenia przepisów nie będzie już możliwy. Co więcej, za naruszenie limitu będzie grozić grzywna do 30 tys. zł. Pojawiły się już jednak nowe metody obchodzenia prawa. Jedną z nich jest tworzenie karuzeli pośredników poprzez wykorzystanie outsourcingu pracowniczego. Pączkowanie agencji też wciąż może się przydać – tym razem w celu omijania przepisów chroniących kobiety w ciąży.