Pracownik, który nie dotarł do pracy, może tłumaczyć się niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi (zaspy śnieżne na drogach czy zamiecie), ale to od pracodawcy zależy, czy uzna absencję za usprawiedliwioną.

Pracownik, który nie zjawił się w pracy (z jakiegokolwiek powodu), powinien o tym fakcie jak najszybciej poinformować przełożonego. Sposób zawiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności w pracy powinien zostać określony w przepisach zakładowych - jak układ zbiorowy czy regulamin - lub w umowie o pracę, gdy firma zatrudnia mniej niż 20 pracowników i nie musi sporządzać regulaminu.

Natomiast zakładowe przepisy kierują zazwyczaj do przepisów ogólnych, zgodnie z którymi pracownik ma obowiązek niezwłocznie zawiadomić pracodawcę o przyczynie swojej nieobecności i przewidywanym okresie jej trwania, a jeśli natychmiastowa reakcja nie jest możliwa - najpóźniej drugiego dnia nieobecności. Pracownik nie musi osobiście informować przełożonego o nieobecności - może zrobić to za pośrednictwem osób trzecich (też współpracowników), telefonicznie lub przy użyciu innego środka łączności, a także drogą pocztową. W tym ostatnim przypadku liczy się data stempla pocztowego. Jak obliczyć wynagrodzenie za urlop i usprawiedliwioną nieobecność w 2016 roku>>

Reklama

Niedotrzymanie terminów powiadomienia może być uzasadnione tylko wyjątkowym zdarzeniem losowym, jak na przykład ciężka chora pracownika połączona z brakiem lub nieobecnością domowników. Oczywiście po ustaniu przeszkody pracownik musi niezwłocznie usprawiedliwić nieobecność u pracodawcy.

Reklama

Zasadniczo więc osoba, która nie mogła dotrzeć do pracy ze względu na złe warunki atmosferyczne, powinna zawiadomić o tym pracodawcę najpóźniej następnego dnia. Jednak czy niska temperatura czy zaspy śnieżne są wystarczającym usprawiedliwieniem nieobecności w pracy?

Przepisy prawa pracy wskazują zdarzenia i okoliczności, które uniemożliwiają stawienie się pracownika do pracy i jej świadczenie. Do takich przyczyn należy między innymi choroba pracownika, sprawowanie opieki nad dzieckiem czy wezwanie danej osoby przez organ państwowy. Jakie dokumenty są potrzebne, aby usprawiedliwić nieobecność w pracy, dowiesz się tutaj>>

W sytuacji złych warunków atmosferycznych pracownik nie ma dokumentu potwierdzającego dowód nieobecności - pracodawca może natomiast uznać przyczyny wskazane przez pracownika za usprawiedliwiające absencję w firmie. W przeciwieństwie jednak do na przykład zwolnienia lekarskiego, które przełożony musi uznać, w tym wypadku usprawiedliwienie zależy od samodzielnej decyzji pracodawcy. Jeśli pracodawca takiego usprawiedliwienia nie uzna, może nałożyć na pracownika karę porządkową, a nawet zwolnić go dyscyplinarnie (na przykład, gdy pracownik wskutek nieobecności nie dostarczył dokumentów przetargowych i naraził firmę na poważne straty). Jakie kary może nałożyć pracodawca na pracownika, dowiesz się tutaj>>

Jak przyznaje Bogusław Kapłon z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, przed sądem polski pracownik nie ma raczej szans na obronę tego typu usprawiedliwienia. - W Polsce nie mamy skrajnych warunków atmosferycznych, a dorosły człowiek powinien wiedzieć, jak zaplanować wyjście z domu. Nieobecność w tym wypadku usprawiedliwiałyby tylko skrajne przypadki, ale w Polsce kataklizmy się teraz nie zdarzają - tłumaczy ekspert.