Pracuję na stanowisku grafika komputerowego w małej firmie wydawniczej. Jestem w trzecim miesiącu ciąży, ale nic jeszcze nikomu nie mówiłam, bo boję się reakcji szefa. Czy pracodawca powinien skrócić mój czas pracy, nie zmniejszając wynagrodzenia – pyta pani Malwina.
Zwolnienie ciężarnej z wykonywania obowiązków nie pozbawia jej prawa do normalnego wynagrodzenia, jeśli firma nie ma dla niej innej pracy, a dotychczasowej, ze względu na swój stan, wykonywać nie może. Przepisy chronią kobiety nie tylko przed utratą miejsca pracy, ale też przed szkodliwymi dla ich zdrowia warunkami pracy. Panie ciężarne i karmiące piersią nie mogą wykonywać prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia, mogących mieć niekorzystny wpływ na ich zdrowie, przebieg ciąży lub karmienie dziecka piersią.
Obecnie obowiązujący wykaz prac wzbronionych kobietom ze względu na macierzyństwo jest załącznikiem do rozporządzenia RM z 10 września 1996 r. (kolejny określi Rada Ministrów w drodze rozporządzenia do 4 maja 2017 r.). Z aktualnego wynika m.in., że kobiety spodziewające się dziecka nie mogą pracować przy monitorach ekranowych dłużej niż 4 godzin na dobę. Pracodawca ma więc obowiązek inaczej zorganizować im pracę, ale żeby móc tego dokonać, musi wiedzieć o ciąży. Poinformowanie go o tym (przedstawienie świadectwa lekarskiego) jest obowiązkiem zatrudnionej. Z tym, że brak takiego świadectwa nie zwalnia pracodawcy od przestrzegania przepisów prawa pracy o ochronie pracy ciężarnych kobiet, jeżeli ciąża jest widoczna.