statystyki

Za opóźnienie większe niż godzina należy się rekompensata

autor: Małgorzata Raczkowska11.08.2016, 10:32; Aktualizacja: 11.08.2016, 10:58
samolot, lotnisko

Przewoźnicy na ogół skłaniają się do wypłacania rekompensaty w formie bonu uprawniającego do zakupu kolejnego biletu ze zniżką – odpowiednio 25 lub 50 proc.źródło: ShutterStock

Kilka dni temu, po dłuższej przerwie, wybrałam się w podróż koleją. Wydawało mi się, że kursuje już w miarę punktualnie, ale okazało się, że nie. Czekając na mój pociąg, wysłuchiwałam kolejnych komunikatów kończących się – tę frazę pamiętam z dawnych lat – „opóźnienie może się zwiększyć albo zmniejszyć”. Nawet te pociągi, które ruszały ze stacji Warszawa Wschodnia, przyjeżdżały na Centralną z co najmniej pięciominutowym opóźnieniem. No i stało się: mój kurs spóźnił się do celu o godzinę. Nie zdążyłam więc na przesiadkę. Czy mogę domagać się od kolei rekompensaty – zastanawia się pani Marta.

Zacznijmy od tego, że bilet kolejowy jest umową między przewoźnikiem a pasażerem. Pasażer wywiązuje się z niej płacąc za przejazd. Przewoźnik natomiast zobowiązuje się dowieźć go w określone miejsce w określonym czasie. Opóźnienie pociągu oznacza więc częściowe niewywiązanie się z umowy przez przewoźnika.

Obowiązujące obecnie unijne przepisy nakładają na przewoźników obowiązek wypłaty odszkodowania tylko wtedy, gdy pociąg spóźni się ponad godzinę. Ważne jest jednak, że nie ma znaczenia przyczyna opóźnienia. Może być ono nawet wywołane siłą wyższą (powódź podmyła tory, burza przewróciła drzewo), na którą przedsiębiorca nie miał wpływu. A zatem ma obowiązek zwrócić pasażerowi 25 proc. ceny biletu jednorazowego, jeśli podróż przedłużyła się od 60 do 119 minut, oraz 50 proc. ceny, jeżeli opóźnienie było większe. Aby dostać rekompensatę, trzeba jednak wystosować do przedsiębiorstwa kolejowego pismo w drodze reklamacji. Nie ma już konieczności poświadczania opóźnienia przez konduktora na bilecie, gdyż te dane (numer pociągu, czas przyjazdu) każdy przewoźnik ma we własnym systemie informatycznym i łatwo to może zweryfikować. Trzeba jednak zachować bilet.

Przewoźnicy na ogół skłaniają się do wypłacania rekompensaty w formie bonu uprawniającego do zakupu kolejnego biletu ze zniżką – odpowiednio 25 lub 50 proc. Jeśli jednak pasażerowi zależy na gotówce, powinien to wyraźnie zaznaczyć w piśmie reklamacyjnym. Wtedy kolej jest zobowiązana zastosować się do jego prośby i wypłacić pieniądze przekazem pocztowym na wskazany adres, lub przelewem na podane konto. Z jednym zastrzeżeniem: nie wypłaca się rekompensat mniejszych niż 4 euro (ok. 18 zł).


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane