Umowy poza lokalem: Seniorzy na pokazach nadal nie są bezpieczni

autor: Tomasz Jurczak13.03.2015, 06:00
emeryt-umowa

Zapisy o odstąpieniu od umowy poza lokalem miały rozwiązać problem naciągania klientów. Okazuje się, że nadal pozostają im sądy.źródło: ShutterStock

Nowa ustawa o prawach konsumenta nie chroni należycie klientów. Niejednoznaczne zapisy implementowane z dyrektywy wprowadzają możliwość różnorodnej interpretacji. Nieuczciwi sprzedawcy mogą to wykorzystać.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Rumak(2015-03-16 09:23) Zgłoś naruszenie 10

    Może najpierw zajmijcie się sklepami internetowymi! To dopiero oszuści. Mają błędy w regulaminach, klauzule niedozwolone, nie spełniają obowiązków informacyjnych i w ogóle na każdym kroku robią problemy! Ja nic nie kupię w internecie, póki nie ujrzę potwierdzenia, że sklep ma regulamin zgodny z prawem, a nie wiele takie coś ma.

    Odpowiedz
  • anty(2015-03-13 09:29) Zgłoś naruszenie 20

    Moja mama chodziła na te pokazy i zostawiła mi w spadku stertę do niczego nie potrzebnych rzeczy kupionych na „pokazach” i... nie spłacony kredyt, bo jak tylko poszła na „pokaz”, to tak nią zamanipulowali, że kupiła jakiegoś bubla za kilka tys, zł. zaciągając kolejny kredyt. Oj, chyba nie jeden pałac został wybudowany za pieniądze zarobione na tych pokazach, ale... ci, którzy tym kręcą nie są w przeciwieństwie do mnie , pracującego na etacie "nieudacznikami", tylko wzięli sprawy w swoje ręce i doszli do fortun „ciężką pracą”, no nie? No, przynajmniej tak należałoby to skomentować w duchu powszechnie obowiązującej dziś poprawności neoliberalnej. Ja przecież też, teoretycznie przynajmniej, zamiast pracować w urzędzie i wykonywać trudną, odpowiedzialną i niezbyt docenianą dziś pracę (w opinii wielu rodaków, kształtowanej zresztą po części przez internet, urzędnik to "darmozjad", bo bierze pieniądze z budżetu) mogę handlować jakimiś "zdrowotnymi" patelniami, czy tez poduszkami po kilka tys. zł. (w niezwykle atrakcyjnej promocji oczywiście!). Może wtedy zasłużyłbym na szacunek, jako człowiek uczciwej, kapitalistycznej pracy... Tylko, że chyba sumienie nie pozwoliłoby mi spokojnie zasnąć, a to może dyskwalifikuje mnie jako ewentualnego kandydata na nowobogackiego kapitalistę. Ale jestem pewien, że ludzie, tego, co jest teraz, nie wytrzymają i kiedyś to się zawali może z jeszcze większym hukiem, niż komuna!!! Bo teraz do zaszczytów i bogactwa dochodzą jakieś typu spod ciemnych gwiazd, które np. w poprzednim ustroju stały pod Pewexami i nawet nie umiały dobrze wymówić: "change money", ale te typy umiały dobrze kręcić, kantować, chachmencić, kombinować, dawać w łapę, albo, ja trzeba, w mordę itp. To tacy tworzą teraz "elity". To ich powinniśmy podziwiać i być może - o zgrozo! - naśladować! Ale kiedyś ten system się zawali, a upadek jego będzie wielki!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane