15-letni Jacek długo zbierał pieniądze na wymarzony aparat telefoniczny. Odkładał z kieszonkowego i z zastrzyków finansowych od dziadków. W końcu uskładał 500 zł, znalazł odpowiedni model w internecie i zamówił. Odbiór przesyłki miał nastąpić za pobraniem.
Chłopak dostał awizo, że paczka czeka na poczcie. Gdy pani w okienku przygotowywała się do przelania należnej kwoty, chłopiec otworzył paczkę. Kiedy zobaczył, że zamiast telefonu był w niej kawałek metalu, szybko pokazał kobiecie zawartość paczki, prosząc, by wstrzymała przelew.
Niestety, ta – ze złośliwym uśmiechem – powiedziała „za późno”, a następnie kliknęła „enter”. Pieniądze poszły. A Jacek został oszukany. Podwójnie.Pani na poczcie wykazała wyjątkową złośliwość – mogła przecież wstrzymać przelew, ale nie chciała pomóc chłopcu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.